Tytuły

ZAMKI W POLSCE

Forum miłośników zamków (zał. 2006)



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 12:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2770
Lokalizacja: Wrocław
listy@katowice.agora.pl
- pod ten adres można słać maile - wyrażające sprzeciw wobec takiego obrotu spraw - które potem mogą stać się choćby drobnym orężem w walce. Owe listy mają zostać przekazane władzom PKP oraz ministrowi infrastruktury.
Ja jak najbardziej piszę się na petycję. Piotrek - może zorganizujemy coś u nas na wydziale?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 13:09 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6093
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli możecie coś zrobić w swoim środowisku to bardzo Was o to proszę. We Wrocławiu działa też DoCoMoMo, którego polską sekcję koorydynuje prof. Jadwiga Urbanik z Waszej uczelni.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 13:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2770
Lokalizacja: Wrocław
Szczerze powiedziawszy dość późno się zorientowałem, że coś należałoby tu zrobić bo o dworcu katowickim panuje u nas raczej cisza. Urbanik to dobrze nam znana osoba. Nie sądzę jednak by była w stanie podjąć jakąś interesującą współpracę ze studentami. To raczej badaczka niż pedagog i działacz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 20:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-18 14:08
Posty: 249
Lokalizacja: Podbeskidzie
Zdaje się, że kawaleria i to międzynarodowa już przybyła, i poniosła porażkę. Ten temat był już tak długo wałkowany i wypowiadały się takie autorytety, że zostało już chyba obrońcom dworca tylko przypiąć się łańcuchem do trąbek/filarów. Chociaż te pewnie ocaleją... i ,,obawiam się'', że będą najciekawszym rozwiązaniem architektonicznym nowego dworca ;)
PS. Nie miałem czasu przeglądnąć wszystkich wypowiedzi na forum pod artykułem, ale te które przeczytałem były dosyć ciekawe. Ta sprawa jednak interesuje ludzi...

_________________
Palowbijacz, Krwawy Palowbijacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 21:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Nie chce być wredny, ale wg Twoich teorii to chyba raczej wszyscy ludzie jak jeden mąż, za wyjątkiem kilku zboczeńców, powinni szczerze katowickiego dworca nienawidzić...
A tu taka niespodzianka...

Nie ta skala, nie ta jakość, co katowicki dworzec, ale w skali miasta obiekt ważny: planowane jest zniszczenie (bo inaczej nazwać tego nie można) puławskiego Domu Chemika. Będziemy starali się coś z tym zrobić.; Mam nadzieję, ze będzie łatwiej niż w Katowicach, bo ze względu na sam charakter obiektu i miasta jest nieporównanie mniejsze parcie inwestora.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-21 21:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2770
Lokalizacja: Wrocław
Nie odniosłem wrażenia aby z zagranicy przyszło w tej sprawie jakieś znaczne wsparcie. Sądzę raczej, że poza małym stosunkowo gronem specjalistów - głównie z Górnego Śląska oraz z Warszawy czy Krakowa - nawet samo środowisko architektoniczne słabo sobie uświadamia jak blisko utraty tego obiektu jesteśmy. Tak mi się w każdym razie wydaje po tym co widzę na swym wydziale, gdzie o Katowicach nie mówi się na zajęciach, wykładowcy nie rozpowszechniają tego przypadku i całej sytuacji wśród studentów, nie organizuje się z tego co wiem żadnych oficjalnych czy nieoficjalnych protestów czy akcji. Pani Urbanik woli raczej pisać artykuły naukowe, jak dla mnie jest zbyt bierna i nie nadaje się na stanowisko, które teraz zajmuje.
Mam podstawy by sądzić, że budowla tu omawiana jest do uratowania. Trzeba tylko bardziej zdecydowanych, silniejszych nacisków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-22 09:56 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6093
Lokalizacja: Warszawa
Rudolf miał pewnie na myśli wsparcie ze strony MIT http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4190232.html i Europa Nostra http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,73757,4670449.html

Dziś ukazał się nowy artykuł na temat dworca http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3506 ... cach_.html

i wywiad z prof. Chojecką: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,73757,4730377.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-24 18:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 15:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Dworzec Gdański uchodził za jeden z najpiękniejszych zabytkowych dworców Europy. Jego monumentalną halę unicestwiono dzieląc ją na piętra, gdzie mamy różne sklepiki i inne badziewie. Oczywiście, za zgodą urzędującego konserwatora.
Dziś już w Gdańsku normą jest niszczenie dobrze zachowanych często nawet średniowiecznych piwnic, po których zostaje pusty dół, gdzie już swobodnie można lać beton i stawiać jakąś tandetę ze szkła i betonu lub ewidentną makietę udającą zabytek. Doniesienia do prokuratury są oddalane, bo takich przestępczych poczynań broni oczywiście...urzędujący konserwator.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-07 08:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-28 14:58
Posty: 355
Lokalizacja: Wroclaw / gladius et rosa
za http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3501 ... orzec.html

Cytuj:
Architekci i mieszkańcy są zgodni: unikatowe kielichy katowickiego dworca muszą być ocalone. - Ta bitwa jest już wygrana, musimy teraz walczyć o to, by dworzec nie został źle przebudowany. Jeśli władze Katowic do tego dopuszczą, trzeba będzie się ich pozbyć - mówiła na debacie "Gazety" w sprawie dworca dr Irma Kozina, historyczka sztuki

Debata o przyszłości katowickiego dworca PKP, którą zorganizowała w czwartek "Gazeta" przyciągnęła wielu mieszkańców Katowic. Salę Archi Baru, przy siedzibie katowickiego Stowarzyszenia Architektów Polskich, wypełnili głównie młodzi ludzie, którzy nie mieli okazji oglądać katowickiego dworca, gdy jeszcze lśnił nowością, ale były też osoby, które do dziś mają w oczach ten obraz.

Prowadzący wczorajszą debatę Tomasz Malkowski na łamach "Gazety" od wielu miesięcy apelował do władz PKP, by nie burzyć unikatowych kielichów, na których wspiera się strop głównej hali dworca. Po tym, gdy kolej zapowiedziała gruntowną przebudowę, przyłączyło się do nas wiele osób: architektów, ale też zwykłych katowiczan. I udało się! Kilka dni temu władze spółki ogłosiły, że przebudowa nie musi być poprzedzona całkowitym wyburzeniem obecnego budynku. Warto było toczyć tą dyskusję! - Każdy z tych 16 kielichów jest rzeźbą. Niestety, dziś te filary nie są odpowiednio wyeksponowane, a sam dworzec jest zaniedbany - zwróciła uwagę dr Irma Kozina, historyczka sztuki. Arkadiusz Godlewski, wiceprezydent Katowic przypominał z kolei, że miasto już dawno dało do zrozumienia władzom PKP, że ta unikatowa konstrukcja powinna być zachowana nawet po przebudowie dworca. - Dla mnie dworzec i jego przestrzeń jest taką samą wartością, jaką dla innych miast jest rynek - mówił Godlewski.

Kilka osób niepokoiło się, że firma wybrana przez kolej do przebudowy naszego dworca znana jest dotąd głównie z budowy galerii handlowych i nawet nie wiadomo, jakie ma zamiary. - Nie wiemy, jakie były kryteria wyboru tej firmy, kto dla niej projektuje przebudowę i kto to ocenia? - martwił się jeden z najwybitniejszych polskich architektów Robert Konieczny. Wtórował mu Tomasz Studniarek, prezes katowickiego SARP-u. - Powinniśmy być na bieżąco informowani, jak dworzec będzie wyglądał. By chronić dworzec, podjęliśmy decyzję, że przygotujemy wniosek o wpisanie go do rejestru zabytków - dodał. Jurand Jarecki, architekt (m.in. autor Skarbka) przypominał zaś, że nie chodzi o przyszłość samego dworca, ale również placu Szewczyka, który teraz jest ogromnym przystankiem autobusowym. Rzecz w tym, by po przebudowie dworzec nie był tylko galerią handlową, ale również miejscem przyjaznym pasażerom. - Trzeba toczyć bój właśnie o dobre plany dla placu Szewczyka - mówił.

- Bitwa o kielichy jest już wygrana, musimy teraz walczyć o to, by dworzec nie został źle przebudowany. Jeśli władze Katowic do tego dopuszczą, trzeba będzie się ich pozbyć - twardo postawiła sprawę dr Kozina.

Godlewski zaproponował wyjście z tej sytuacji. Przyszły inwestor miałby zaprezentować swoje plany katowickim architektom oraz mieszkańcom, a także wysłuchać ich opinii. Gdyby się okazało, że szykuje się coś, z czym ludzie nie chcą się zgodzić, wkroczy w to magistrat. - Przecież sprawa uzyskania pozwoleń na budowę będzie zależeć od miasta - przypomniał Godlewski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-07 15:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-18 14:08
Posty: 249
Lokalizacja: Podbeskidzie
Za:http://www.super-nowa.pl/art.php?i=6696

Klimczok do liftingu! ska | 12.07.2007 (93)

,,Mocno socrealistyczna bryła SDH Klimczok w najbliższych latach się zmieni. Właściciel obiektu PSS Społem przygotowuje się do zmiany wizerunku pierwszego bielskiego centrum handlowego.

Do dnia dzisiejszego krążą jeszcze opowieści o tłumach ludzi szturmujących Klimczok w dniu jego otwarcia. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że na przełomie lat 80-tych i 90-tych do Bielska-Białej na zakupy przyjeżdżał cały Śląsk. Duża w tym zasługa bielskiego PSS Społem, która jako inwestor wybudowała dom handlowy i odpowiedzialna była za jego zaopatrzenie. A dobrze zaopatrzyć sklep w latach 80-tych to była naprawdę duża sztuka.
Od tych historycznych już czasów minęło kilka ładnych lat. Nie ma co ukrywać, że Klimczokowi przybyło w mieście konkurentów, natomiast sam gmach zaczął nieco razić zarówno elewacją „trącącą myszką”, jak i organizacją stoisk wewnątrz sklepu. Dowiedzieliśmy się jednak, że opracowywany jest plan gruntownej zmiany charakteru sztandarowego obiektu bielskiego PSS-u.
– Owszem przygotowujemy się do takiej inwestycji. Będziemy chcieli zmienić SDH Klimczok zarówno w środku, jak i na zewnątrz. W planach mamy reorganizację poszczególnych stoisk z położeniem szczególnego nacisku na Supersam. Marzy się nam również przebudowa galerii, która mogłaby zostać przykryta szklanym dachem. Jednocześnie zmianom ulegnie elewacja. To główne założenia. Na szczegółowe plany i projekty przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Zakładamy jednak, że przebudowę rozpoczęlibyśmy w przyszłym roku – mówi Barbara Dudek, wiceprezes PSS Społem w Bielsku-Białej.
Kiedy się skończy modernizacja Klimczoka, zależeć będzie od pieniędzy. A tych potrzeba sporo, bo szacunkowy kosztorys wyliczono na 15 milionów złotych. Tak więc tempo prac zależeć będzie od dochodów uzyskiwanych przez Społem, jak i sukcesu w staraniu się o dotacje unijne. Barbara Dudek nie ukrywa bowiem, że spółdzielnia ma zamiar rozpocząć starania o otrzymanie również i takich funduszy. Maksymalny czas trwania przebudowy planowany jest na 5 lat.
Po zmianach charakter całego obiektu ma mocno zbliżyć się do nowoczesnych centrów handlowych, takich jak choćby pobliska Sfera i bezpośredni konkurent Klimczoka, czyli powstająca Sfera 2''.


Obrazek

Co warto dodać, mówi się że Klimczok swego czasu był największym (chociaż tej wiadomości w żaden sposób sprawdzić nie mogę) domem handlowym w Polsce, ba można o nim powiedzieć, że był to pierwszy polski hipermarket. Jego architektura to moimi słowami koszmar socjalizmu. Pojawił się jak zły sen, gdy socjalizm już dogorywał ;). Rozwinięty do monstrualnych rozmiarów typowy ,,blaszak'' wymieszany z nowo docierającymi do Polski prądami z zachodu. Wybudowany w latach 80-tych po trochu na miejscu wyburzonych w tym celu zabytkowych kamieniczek przy bialskim Starym Rynku, którego przestrzeń zdominował swoją bryłą. Nie muszę dodawać, że Bielszczanie nie dostrzegają jego wartości, a nawet konserwator miejski znany z sympatii do tego typu obiektów ...
(fragment wywiadu:
SuperNowa: Z lat 70-tych pochodzą dwa budynki w centrum miasta: siedziba Bielskiej Galerii BWA i koszmar – pawilon Społem sąsiadujący przez schody z hotelem „Prezydent”, które wielu mieszkańców uważa za – delikatnie mówiąc – nieporozumienie, a są i tacy, którzy najchętniej by je wyburzyli. Czy Pan podziela ich zdanie?
Konserwator Piotr Kubańda: Budynek BWA jest typowym przykładem architektury tamtego czasu z zachowaniem pewnych charakterystycznych cech takich jak powtarzalny rytm czy duże przeszklone powierzchnie i był wyższy o jedną bądź dwie kondygnacje. )

...i właśnie ten konserwator nie podejmuje żadnych działań aby zapobiec przebudowie Klimczoka (już nazywanego przez pare osób zabytkiem), więcej pragnie zasłonić gmach nowymi historyzującymi kamienicami. Nie muszę chyba dodawać, że ja też nie dostrzegam wartości tego budynku... chociaż czy konserwacja zna wartościowanie zabytków na ładne i brzydkie, dobre, złe? Za pareset lat zabytkami będą lub już są: pałac kultury, kielichy-trąbki dworca w Katowicach, szeregowiec w Gdańsku, postmoderna lat 90-tych,Łagiewniki, Licheń, podzamcze w Szczecinie, Stary Browar w Poznaniu, Forster w Wa-wie, zamek w Tykocinie itd. itp.
Pozdro.

I jeszcze rzecz pokrewna, artykuł ,,Burzymy bunkry'',
za http://www.super-nowa.pl/art.php?i=274

Burzymy bunkry Krystian Jan, Nit

,,Bielsko-Biała nie musi wyglądać – przynajmniej w niektórych fragmentach – niczym obraz z minionej epoki. Czy 17 lat nowej rzeczywistości, to mało czasu, by wyburzyć chociażby szpetny do bólu budynek mieszczący Biuro Wystaw Artystycznych? Albo inną ohydę – pawilon PSS-u ,,Społem'' przy głównej ulicy 3-go Maja? Niestety wyobrażenie miejskich decydentów o estetyce tyle ma z nią wspólnego, co smok wawelski z dinozaurem…

Fragmentowi zabudowy, przy której dzisiaj stoi budynek BWA, tak to pasuje, jak grzecznej panience kolczyk w pępku. Podobnie rzecz się ma zpawilonem ,,Społem''. Obie posesje, to żywe karykatury architektonicznej harmonii. Jednak wciąż trwają i szpecą. A dawno powinny zostać wyburzone. BWA zasłużyło na godne miejsce w tym mieście. Obecne zupełnie nie spełnia żadnych norm. Jakoś jednak nie słychać w ratuszu, by ktoś w ogóle pomyślał o zmianie tego stanu. Poprzedni prezydent marzył o Aquaparku. Obecny o tym, by nie było Aquaparku. Lata mijają, a ludzie wciąż mieszkają w szarym mieście, z reliktami minionych czasów. Nie wydaje się, aby powodem był tylko brak pieniędzy (podnoszony zresztą zawsze i przy każdej okazji). W sąsiednim Żywcu władza po prostu wyburzyła starocie. A tam, gdzie był upór właściciela – oddała sprawę do prokuratury. W Bielsku-Białej zatem, zamiast pogodzonej z widokiem ohyd władzy, robimy to my! Pokazujemy, jak piękne moglibyśmy mieć miasto, gdyby tylko ci, od których to zależy, mieli choć trochę chęci, wizji i wrodzonej estetyki''.
Obrazek

Dodane po 31 minutach:

I jeszcze Oświęcim.
Za super-nowa:
http://www.super-nowa.pl/art.php?i=9431

Kiedy „Tęcza” przestanie straszyć? raf | 06.07.2008

W Oświęcimiu tęcza to nie tylko zjawisko pogodowe. To także nazwa potężnej betonowej budowli, od ponad 30 lat szpecącej miejscowy Rynek Główny. Magistrat jest bezradny. Toporny obiekt, postawiony na poniemieckim bunkrze, należy do osób prywatnych.

Rok temu Oświęcimiem wstrząsnęła wiadomość – „Tęczę” wystawiono na licytację na... Allegro! Troje właścicieli ze Śląska zażądało 8 mln zł za wątpliwej urody dom towarowy w sercu miasta. Kupca nie znaleźli, ale wyrwali z głębokiego snu magistrackich urzędników. Miasto, pod wpływem opinii publicznej, postanowiło podjąć negocjacje z właścicielami „Tęczy”. Rajcy postawili tylko jeden warunek: budynek nie może kosztować miejski budżet więcej niż 3,9 mln zł.
Przez rok niewiele się działo. Nie licząc opinii eksperta, który wycenił budowlę na nie więcej niż 2,9 mln zł. Gdy wydawało się, że z transakcji nici, dwóch spośród trzech właścicieli „Tęczy” wyraziło pod koniec czerwca chęć sprzedaży miastu swoich udziałów w nieruchomości.
Gerard Madej, zastępca prezydenta Oświęcimia, który prowadzi negocjacje, jest dobrej myśli.
– Mam nadzieję, że jeszcze w pierwszej połowie lipca uda nam się kupić udziały od dwóch spośród trzech współwłaścicieli „Tęczy” – powiedział.
Współwłaściciele budowli nabrali wody w usta. Nieoficjalnie potwierdzili nam, że są skłoni pozbyć się nieruchomości.
Jeśli słowo stanie się ciałem, miasto stanie się większościowym udziałowcem betonowego kolosa. W konsekwencji będzie mogło decydować o przyszłości obiektu. Wiceprezydent, podobnie jak wpatrujący się w „Tęczę” oświęcimianin Stanisław Mańka i większość mieszkańców, jest zwolennikiem zburzenia szpetnej nieruchomości. To radykalne rozwiązanie dałoby możliwość modernizacji zniszczonej płyty Rynku Głównego.
Kolejnym posunięciem mogłoby się stać wyprowadzenie z centrum 40-tysięcznego Oświęcimia ruchu samochodowego. Mieszkańcy miasta są ostrożni. Nie uwierzą, jak nie zobaczą pustego miejsca po „Tęczy”. A jak zobaczą, dadzą na mszę...


Obrazek

_________________
Palowbijacz, Krwawy Palowbijacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-08 17:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Na zdjęciach ta BWA i budynek z Oświęcimia? Niezłe!
Daj więcej, masz może fotki z wnętrz?
Jakbyś miał to pokaż też kontekst - bo to jest najczęściej problem modernizmu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-08 17:59 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6093
Lokalizacja: Warszawa
Ten bunkier z Oświęcimia stoi dokładnie na środku rynku, częściowo XIX wiecznego i częściowo przebudowanego w czasie wojny przez Niemców w formie 'hajmatsztilu' (i w tej części jest imo najładniejszy).
Jeśli możesz Rudolfie to także prosiłbym o foto tego budynku z Bielska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-08 20:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Tak w ogóle, kiedy dziennikarze wreszcie się nauczą, że pojęcia "socrealizm" nie oznacza całej architektury okresu PRL...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-08 23:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 15:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Większość dziennikarzy to młodzi ludzie edukowani po roku 1989, gdy tempo upadku poziomu naszej edukacji tylko się nasiliło.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-09 19:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-18 14:08
Posty: 249
Lokalizacja: Podbeskidzie
Wrzuciłbym jakieś zdjęcia wyżej wymienionych obiektów, niestety mój obiektyw tylko się nad nimi, w jakiś niewytłumaczalny sposób, prześlizgnął ;)
Ich problemem jest miejsce, w którym stoją: Stary Rynek w Białej, reprezentacyjna ulica Bielska i Stary Rynek w Oświęcimiu. Gdyby stały gdzieś na osiedlu, pewnie nikogo by one nie obchodziły (no prawie ;) ) lecz tu, w otoczeniu obiektów jak i przestrzeni o znacznie większej wartości, pasują jak Malewicz na wystawie mistrzów renesansu. Pozdro.

_________________
Palowbijacz, Krwawy Palowbijacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-09 20:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
No to pojechałeś! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 01:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2770
Lokalizacja: Wrocław
Hubert napisał:
"Tak w ogóle, kiedy dziennikarze wreszcie się nauczą, że pojęcia "socrealizm" nie oznacza całej architektury okresu PRL..."
Mniejsza o dziennikarzy! Kiedy wreszcie przeciętni studenci architektury to pojmą?! To jest dopiero żenada i koszmar gdy student roku 2 czy 3 Polibudy Wrocławskiej z wydziału arcytektury święcie wierzy, że trzonoliniowiec i sedesowce to socrealizm a KDMu pewnie nazwać by nie potrafił poprawnie ani umieścić w czasie. Użył bym mocniejszego słowa ale poprzestanę na ty: znaczna część ludzi, która kończy nasz wydział ( lecz historię sztuki czy archeologie też ) to dosłownie półgłówki. Mówię o stosunkach wrocławskich, nie wypowiadam się na temat innych ośrodków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 08:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
A jak na gotyk mówią barok to nie dostają pały na egzaminie?
Chyba problem w tym, że tak naprawdę u nas wciąż rzetelnie się tej epoki nie wykłada i nie ocenia. Poprzestaje się na stereotypach.
A akurat historyków sztuki, przynajmniej u nas w Lublinie, w ogóle się w zasadzie o nowoczesnej architekturze mnie uczy. Niestety. Tak naprawdę kończy się na klasycyzmie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 09:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 15:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Odnośnie poziomu wykładów na wydziałach architektury, to się kłania kilkadziesiąt lat doboru kadry na wyższe uczelnie na zasadzie selekcji negatywnej, gdy w kryteriach wyniki studiów były na czwartym dopiero miejscu, a na pierwszym tak zwana aktywność społeczno - polityczna. Kto wie, czy prof. Wolszczan w ogóle zrobiłby jakąkolwiek karierę, gdyby nie został TW.
Ja miałem to jeszcze szczęście, że mnie uczyła w dużym procencie kadra ze Lwowa czy Gdańska lub ich bezpośredni wychowankowie. Dziś jest to na ogół czarna rozpacz i trzeba będzie wielu lat, nim polska nauka wróci do dawnego wysokiego poziomu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 13:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-07 01:36
Posty: 405
Lokalizacja: Pabianice
Pamiętam jak pani mgr (chyba z kropką) od geografii po UŁ w studium szukała ujścia Warty na mapie Polski... na wschodzie. Ja już pomagałem robić nie raz prace dla studentów, licencjackie i wyżej. Wiedza i zainteresowanie tematem zerowe. Byle papierek mieć.

_________________
http://www.zamkilodzkie.pl

http://www.pabianicki.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 19:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-18 14:08
Posty: 249
Lokalizacja: Podbeskidzie
Pare osób zwracało mi uwagę na to, że dzisiaj student architektury nie potrafi zaprojektować stylowego budynku. Dla mnie to jakieś kuriozum, że najlepszym polskim architektem projektującym w ,,dawnych'' stylach jest aktor. A że jest to problem, widać na każdym kroku. Polska architektura ,,stylowa'' wg. przeciwników tej archtektury, jak i zolenników, to zwykły shit. Zdania co do polskiej architektury nowoczesnej też nie są zresztą pozytywne.

_________________
Palowbijacz, Krwawy Palowbijacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-10 19:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
rudolf napisał(a):
Dla mnie to jakieś kuriozum, że najlepszym polskim architektem projektującym w ,,dawnych'' stylach jest aktor.


Kogo masz na myśli?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-11 03:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 15:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Poza prof. Budzyńskim chyba nie mamy jakiegoś architekta, którego można określić mianem ,,wybitny".
Dość popatrzeć na Gdańsk, gdzie większość współczesnych kreacji to pospolite badziewie, które byle przedszkolak potrafi nagremzać. Wydaje się, że ze śmiercią Macieja Nowickiego skończyła się dobra szkoła polskiej architektury.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-15 16:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Czyżby światełko w tunelu?

Cytuj:
Dyscyplinarka dla architekta za gimnazjum!
Marcin Bielesz
2008-11-13, ostatnia aktualizacja 2008-11-13 17:28

Oryginalna elewacja przedwojennego gmachu gimnazjum przy ul. Kunickiego ocaleje, a architekt, który projektował ocieplenie budynku wiążące się z jej zniszczeniem został ukarany przez Izbę Architektów.

Na rozprawie przed sądem dyscyplinarnym Lubelskiej Okręgowej Izby Architektów oskarżony autor projektu ocieplenia nie stawił się. Władysław Sadurski, lubelski okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej Izby Architektów, zarzucił mu, że jego projekt naruszył najbardziej charakterystyczne elementy elewacji, stanowiące o modernistycznych wartościach budynku. - Został uznany winnym - mówi Władysław Sadurski.

Obrazek
Fot. Rafał Michałowski

Modernistyczną elewację gimnazjum zaprojektował wybitny lubelski architekt Tadeusz Witkowski, ale autor projektu ocieplenia nie wystąpił o zgodę na ingerencję w dzieło chronione prawem autorskim. Sąd dyscyplinarny potraktował go za to surowo.

- Orzeczono zawieszenie w prawach członka Izby Architektów na rok. To równoznaczne z niemożliwością wykonywania zawodu - mówi Sadurski. Dodatkowa kara to nagana i obciążenie kosztami postępowania w wysokości trzech tysięcy złotych.

Według Sadurskiego do tej pory inwestor, czyli urząd miasta nie interesował się postępowaniem dyscyplinarnym przeciw autorowi projektu ocieplenia modernistycznego budynku. Tadeusz Dziuba, dyrektor wydziału remontu budynków urzędu miasta o orzeczeniu sądu dyscyplinarnego Izby Architektów dowiedział się od "Gazety", ale poinformował, że mimo termomodernizacji wygląd elewacji gimnazjum nie zmieni się.

- Architekt wniósł korektę do projektu. Charakterystyczne płytki zostaną na swoim miejscu - zapewnia Dziuba.

To dzięki mieszkańcom dzielnicy Dziesiąta cenna elewacja gimnazjum ocalała, bo powiadomili urząd miasta, że ocieplanie budynku grozi zniszczeniem ceramicznych płytek na ścianie frontowej.

Urzędnicy ratusza upierali się, że płytki nie były częścią oryginalnego projektu Tadeusza Witkowskiego. Twierdzili, że gdy w 1934 roku szkołę oddawano do użytku płytek nie było. Pojawić się miały dopiero w latach sześćdziesiątych.

Jednak Halina Danczowska, która przygotowuje książkę o Witkowskim znalazła w Archiwum Państwowym w Lublinie dowody, że płytki były jednak zamysłem Witkowskiego.

Gmach Gimnazjum nr 1 przy ul. Kunickiego z modernistyczną elewacją znalazł się na liście cennej architektury XX wieku, która wymaga ochrony. Nad listą pracuje specjalna komisja, której przewodniczy Jadwiga Jamiołkowska, lubelski architekt. Prezydent Adam Wasilewski powołał komisję ponad półtora roku temu z inicjatywy "Gazety" po tym, gdy unikatowy zespół pawilonów na os. Słowackiego zaprojektowany przez Oskara Hansena został oszpecony nadbudówką na jednym z obiektów.

Za Hansena było tylko upomnienie

Sąd dyscyplinarny lubelskiej Izby Architektów był znacznie łagodniejszy dla architekta, który projektował nadbudówkę szpecącą zespół unikatowych pawilonów autorstwa Oskara i Zofii Hansenów. Ukarał go jedynie upomnieniem uzasadniając, że kara celowo jest łagodna, by jego przypadek podziałał ostrzegawczo na innych architektów. Oskarżony architekt tłumaczył się przed sądem, że próbował bezskutecznie skontaktować się ze spadkobiercami praw autorskich Hansenów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-11-15 22:30 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6093
Lokalizacja: Warszawa
Oby to orzeczenie zostało rozpowszechnione wśród architektów. W analogiczny sposób oszpecono w ubiegłym miesiącu wojskowy szpital z 1939 r. w Al.Niepodległości w Warszawie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Translated by phpBB3.PL