Tytuły

ZAMKI W POLSCE

Forum miłośników zamków (zał. 2006)



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2008-09-14 00:07 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6052
Lokalizacja: Warszawa
Organizator:
Uniwersytet Warszawski
Wykonawcy:
mgr Ewa Korpysz

Opis:

Warownie wzniesione przez rycerzy Zakonu Krzyżackiego miały różnorodne funkcje. Znaczna część to twierdze graniczne służące obronie terytorium państwa krzyżackiego, Najciekawsze i największe zamki wznoszono jednak dla potrzeb konwentów. Zamieszkiwali w nich zbrojni rycerze - zakonnicy. Zamki te miały charakterystyczny wygląd czworobocznej budowli z dziedzińcem i kaplicą, określony potrzebami zakonu. Na szczególna uwagę zasługuje zamek Wielkiego Mistrza Zakonu - jedna z największych twierdz średniowiecznej Europy wznoszonych przez wiele lat, rozbudowywanych i ozdabianych z iście królewskim przepychem.

Czas trwania: 1-1,5 h
Uwagi:

sala 106, budynek dawnego BUW

Termin:
poniedziałek, 22. wrzesień 2008 16:00

http://www.festiwalnauki.edu.pl/node/94


Ostatnio edytowano 2008-10-01 14:33 przez Lukasz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-23 08:07 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6052
Lokalizacja: Warszawa
Wykład trwał około 2,5-3 godz i publiczności się wyraźnie podobał. Pani mgr była jednak zdaje się zainteresowana głównie kościołami krzyzackimi dlatego dokładnie omówiła kościół zamkowy w Malborku (symbolika portali) i katedrę w Kwidzynie. Z ciekawostek wspomniała, że kościół w Kętrzynie jest ewenementem bo ma sklepienia, które nie występują nigdzie indziej na terenie byłego państwa krzyżackiego (poza Gdańskiem, gdzie nie są jednak w całym kościele (zdaje się NMP) ale w nawach). Ładnie tez pokazała pozostałości błędnych rekonstrukcji w Malborku z pocz. XIX i końca XIX wieku. Mówiła, ze trwa rekonstrukcja zamku niskiego w Malborku i wspominała, ze funkcje obronne świątyń krzyżackich mogły mieć miejsce tylko po uzyskaniu specjalnej bulli papieskiej i dotyczyło to Kwidzyna i Kętrzyna. Sporo tez mówiła o roztrzaskanej w 1945 r. rzeźbie Madonny z mozaiką w Malborku. Powiedziała że w Europie Północnej były takie trzy - w Kwidzynie, Malborku i Pradze (w katedrze). Reszta jest we Włoszech. To tak w skrócie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-23 13:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
Co ta kobieta za bzdury mówiła? Sklepienia kryształowe tylko w Kętrzynie i NMP w Gdańsku? A Św Katarzyna i ŚwŚw Piotr i Paweł oraz Św Bartłomiej, Franciszkanie i Brygidki w tym samym mieście? A Kartuzy? A Malbork? A Marianka pod Pasłękiem? Morąg, Barczewo, Labiawa (Polessk), Dobre Miasto no i nade wszystko Olsztyn (gdzie zdaje się też cały kościół jest nakryty sklepieniami kryształowymi)!? Coś mi się wydaje, że ta osoba albo była niedouczona w tym względzie albo też chciała na potrzeby publiki uczynić jakieś rozwiązanie unikatowym by wzbudzić achy i ochy.
Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-24 12:38 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 14:32
Posty: 6052
Lokalizacja: Warszawa
A czy nie jest tak, że tylko w kościele św. Jerzego w całości sklepienia są kryształowe, a w innych np. tylko jedna nawa, albo tylko prezbiterium? Ja nie wiem, dlatego pytam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-24 14:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
To nie jest wykluczone - nie mogę powiedzieć na pewno bo planów większości wymienionych budowli w tej chwili przy sobie nie mam. Podejrzewam jednak, że podobna sytuacja miała miejsce w Olsztynie w św. Jakubie, może w Labiawie i Malborku. Muszę się upewnić. Najbardziej prawdopodobna w chwili obecnej wydaje mi się olsztyńska fara. Tyle tylko, że nawet jeśli by tak było to Kętrzyn jest starszy od Olsztyna o wiele lat ( bo te sklepienia w Kętrzynie zrealizowano ok. 1515 r. a w Olsztynie ok. 1550 r. ). Ale w 1515 r. kryształowe nakrycia wnętrz nie były już żadną rewelacją, kilka spośród wymienionych obiektów poniżej otrzymało je ok. 1500 r. a w Gdańsku mamy do czynienia z zastosowaniem ich niezwykle szybko, w latach 90-tych XV w., krótko po tym jak się wykształciły ( jak się uważa w Górnej Saksonii ).
W poniżej wymienionych budowlach sklepienia kryształowe nakrywają różnego rodzaju i różnej wielkości wnętrza: od zamków poprzez ratusze aż do świątyń, począwszy od ciasnych krucht, empor lub izb, poprzez kaplice, sale aż do całych naw czy wielonawowych wnętrz.
Trochę mnie zaskoczyło to uwypuklanie przez tą Panią klasy kościoła kętrzyńskiego, jakby był on jakoś totalnie odosobniony. Bardziej o jego wyjątkowości i wartości decyduje siła jego umocnień i nietypowa jednak rola ( fara była w zasadzie silniejsza, bardziej umocniona i bardziej sprawna bojowo niż zamek! ) niż te sklepienia i fakt, że nakryto nimi cały kościół. Bowiem nawet jeśli rzeczywiście jest to jedyny w dawnym Państwie Krzyżackim kościół całkowicie nakryty takim typem sklepień to w innych regionach takie przypadki się zdarzają, a tak obwarowanego kościoła to chyba nie uświadczysz. Tak mi się przynajmniej zdaje.

Co do sklepień kryształowych polecam ogólny, wprowadzający artykuł Brykowskiej ( żony Tego Brykowskiego ) "Sklepienia kryształowe: niektóre problemy", zawarty w świetnym zbiorze "Późny gotyk", Materiały z Sesji SHS, PWN, Warszawa 1965. Jest to studium dość ogólne i niestety zawiera sporo błędów oraz przeoczeń, niemniej cenne i chyba pionierskie na gruncie polskim. Sporo pomyłek tej pracy w odniesieniu do Śląska prostuje Danuta Hanulanka w doskonałej pracy "Sklepienia późnogotyckie na Śląsku", kwestię sklepień tego rodzaju w zabytkach mazowieckich porusza Galicka w swym artykule z 1987 r. w BHS, ostatnio wnioski w tej dziedzinie streszcza Kunkel w swej świetnej książce o architekturze gotyckiej na Mazowszu.
Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-24 22:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-09-26 07:50
Posty: 992
Lokalizacja: Grudziądz
Fundamentalna sprawa dla każdego badacza zamków na Pomorzu. Istniejący zamek w Kwidzynie nie jest zamkiem krzyżackim a zamkiem kapituły pomezańskiej. Zamek krzyżacki a później biskupi oddalony był około 100 m od zamku kapituły pomezańskiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 00:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
Wie Pan Panie Marku - Ta Pani na pewno sobie zdawała sprawę z tego, że zamek był siedzibą kapituły i biskupa i chyba to podkreśliła na wykładzie - trzeba by było spytać Łukasza. Zaliczanie go do grona szeroko pojętych zamków krzyżackich to rodzaj skrótu myślowego, każdy szanujący się specjalista wie jaka jest różnica. Niemniej chodzi przede wszystkim o to, że zamek kapitulny przyjął model, konwencję typową dla zamków konwentualnych Krzyżaków. Dlatego w pracach z dziedziny architektury jasno się zaznacza odrębność i odmienność 'własnościową' założenia kwidzyńskiego ale rozważa się je razem z resztą podobnych warowni czyli z zakonnymi zamkami konwentualnymi oraz z innymi zamkami biskupimi czy kapitulnymi wzorującymi się na fortecach-siedzibach Krzyżaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 08:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-09-26 07:50
Posty: 992
Lokalizacja: Grudziądz
Panie Jurku, w poscie p. Łukasza padło określenie "świątynia krzyżacka", dlatego odpowiedziałem na post. Nie można przecież katedry przypisać Krzyżakom, bo nie na ich zlecenie ona została zbudowana i nie oni ją użytkowali. Z perspektywy Pomorza widać to wyraźniej, aniżeli Mazowsza czy Śląska.

Z poważaniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 12:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
No niech mnie Pan nie rozśmiesza i nie pisze bzdur: to, że ja siedzę we Wrocławiu a Pan w Grudziądzu wpływa rzekomo na ostrość widzenia? Absurd! To czy się jest w Honolulu czy w Koluszkach czy może na Kilimandżaro - perspektywa i prawda jest jasna: wiadomo czym była katedra kwidzyńska i kto ją wznosił. Natomiast jej związek z szeroko pojętą architekturą krzyżacką nie ulega wątpliwości! Chociażby z tej prostej przyczyny, że kapituła i biskup dokonali na długo przed wzniesieniem obecnej katedry inkorporacji 'na łono' zakonu. Żaden poważny specjalista przecież nie pisze, że była to katedra budowana przez Krzyżaków! Sam zamek przyjął model wcześniej wypracowany przez Krzyżaków, sama świątynia także posiada elementy łączące ją z fundacjami Krzyżaków - choćby empory i potężna wieża-dzwonnica - wzorowana na wcześniejszych wieżach zamków krzyżackich w Malborku oraz Królewcu.
Reaguje Pan - mym zdaniem - niewspółmiernie do skali domniemanego błędu, jakby jego popełnienie podważało to, że poza Krzyżakami na terenie ich Państwa byli jeszcze Inni inwestorzy i jakby miało to przeczyć biskupio-cysterskiej genezie Grudziądza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 13:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-09-26 07:50
Posty: 992
Lokalizacja: Grudziądz
Panie Jurku, o Grudziądzu, cystersach w tym poscie nic nie pisałem, tylko inaczej ująłem powszechnie znane stwierdzenie: "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
W XX w., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dla osób z b. Kongresówki czy tez Galicji , które przybyły na Pomorze, wszystko co kamienno-ceglane ze średniowiecza, to krzyżackie. Ten stereotyp przedostał się do nauki i tak już zostało.
Jeśli Pan prześledzi historię historiografii tego obszaru, to może Pan zauważyć, że tak faktycznie to historycy polscy, w tym sztuki nie mieli własnego zdania i asekurowali się niemiecka literaturą przedmiotu. Tak było z Kwidzynem do lat 90 XX w., w zbliżonym czasie z Grudziądzem.
Z tego co mi wiadomo z ust naukowców toruńskich, zaczyna się odchodzić od uniwersalistycznego pojęcia zamek krzyżacki. Jest ono bowiem bardzo nieprecyzyjne. Bardziej zaczyna się akcentować zleceniodawcę i użytkownika danego zamku.

Ten problem już na Forum był omawiany, tak więc tu tylko przypomnienie zagadnienia.
Zresztą, popełnia Pan w podejściu do tego zagadnienia błąd zwany "Wyważaniem otwartych drzwi".

Z poważaniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 14:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
Jakich drzwi? O co Panu chodzi? To powiedzenie raczej do Pana się tu odnosi - gdy nieustannie zwraca Pan uwagę na rzeczy powszechnie znane.
Poza kwestią pod tytułem 'skąd dany naukowiec pochodzi i jakie ma z tego powodu balast przekonań czy uprzedzeń' istnieje jeszcze coś takiego jak obiektywizm i zdrowy rozsądek. Więc niech Pan nie uogólnia sprawy w taki sposób, że czyni Pan ze wszystkich naukowców mieszkających poza Grudziądzem czy przybyłych do Grudziądza spoza Pomorza i Ziemi Chełmińskiej ludzi wierzących w jakieś nienaukowe 'legendy ludowe'. Miejsce zamieszkania nie ma tu nic do rzeczy - można siedzieć z dziada pradziada w Grudziądzu i mieć nawet 'pra...dziadka w Zakonie Krzyżackim' a strzelać idiotyczne błędy i stawiać hipotezy z nauką nie mające wiele wspólnego.
'Uniwersalistyczne pojęcie zamku krzyżackiego'? A to określenie skąd Pan wziął? Kiedy hasło 'zamek krzyżacki' było stosowane w nauce w sposób 'uniwersalistyczny'? To przecież Pan tu wyważa dawno otwarte drzwi. Czy ja bądź Ktoś na tym forum stosuje tu takie określenie w opisany sposób? Dyskutowaliśmy tu na forum co najwyżej o genezie 'konwentualnego, regularnego zamku krzyżackiego a nie o genezie zamków krzyżackich w ogóle bo trudno o tym drugim zagadnieniu dyskutować gdy się je tak postawi. Natomiast pierwszy temat - regularny zamek typu 'konwentualnego' i proces jego wykształcania się na terytorium Prus - jest jak najbardziej trafnie postawiony, rzeczywiście istniejący, ciągle dyskutowany i aktualny.
Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 20:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-09-26 07:50
Posty: 992
Lokalizacja: Grudziądz
Panie Jurku, jest Pan na progu kariery naukowej, ma Pan zadatki na wybitnego naukowca, tylko proszę przyjąć ewentualnie do wiadomości, że jest Pan jeszcze na etapie nierozróżniania poglądów własnych i cudzych. Zauważyłem na tym Forum, że tematów trudniejszych, nie mających podparcia we wcześniejszej literaturze przedmiotu Pan nie rusza, ewentualnie dany temat wyśmiewa. Więcej powagi w dyskusji, nie tylko ze mną.
Podaję przykład Pana milczenia - Brama Gnojna w Grudziądzu.
Jest obiekt znacznych rozmiarów. Po bryle można odczytać celowy zamysł architektoniczny. Obecnie obiekt poszatkowany na kilka odrębnych obiektów (sklasyfikowanych jako oddzielne spichrze mieszczańskie), posiadający wielu właścicieli, odrębne zapisy w księdze hipotetycznej).
Obecnie Pan nie jest w stanie zająć stanowiska w sprawie obiektu, ponieważ nie był Pan na miejscu i go nie badał. Podstawowa literatura, to artykuł Z. Radackiego z 1959 r. Jednorodna myśl architektoniczna obiektu o długości około 100 m kłóci się z zapisem w Katalogu Sztuki w Polsce, że na tym odcinku są spichrze z różnych wieków, jak od strony Wisły widać jeden obiekt, podwyższany od końca XVIII w. do XX w.

Niech się Pan nie martwi, przez ten etap parania się pracami badawczymi przechodzimy wszyscy. Nie jest Pan pierwszy, ani ostatni. Dlatego proszę Pana o szacunek dla Wszystkich dyskutantów i unikania określeń, że ktoś pisze bzdury, czy fantazjuje. Moje prace tez przechodziły pozytywne recenzje naukowców akademickich, w tym z UMK.

Co do zamku w Kwidzynie, przepraszaliśmy śp. p. dr. Antoniego Pawłowskiego, że bez jego wiedzy, jego artykułu dodane zostało zdjęcie zamku z podpisem "Zamek krzyżacki w Kwidzynie nad Wisłą".

Zdjęcie z podpisem z książki Jasława z Bratkowa, Album jubileuszowy. Grunwald, Poznań 1910. Nie dość, że podpis błędny, to jeszcze na zdjęciu jest Gniew a nie Kwidzyn. Warto uważać, będąc w Kwidzynie, by nie afiszować się z poglądem, że to zamek krzyżacki.

Pan, Panie Jurku nie ma na płycie tego zdjęcia. Wydawca samowolnie wprowadził do tekstu to zdjęcie z podpisem. Dr A. Pawłowski odniósł się do tego incydentu wyrozumiale, ale nauczka pozostała.

Z poważaniem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 21:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
Panie Marku - z przykrością stwierdzam, że żyje Pan w krainie wielkiej nieświadomości. Nic Pan nie wie o mnie, nic Pan nie wie o tym dlaczego na dane tematy się wypowiadam a na inne nie więc niech Pan będzie uprzejmy zamilczeć, chyba, że chce Pan bym i ja wypowiadał się o Panu na takiej samej zasadzie co i Pan o mnie.
Ja się nie martwię tym na jakim 'etapie' jestem, komunały o 'karierze naukowej' proszę zachować dla swoich uczniów a nie dla mnie. Informuję, że jestem osobą samodzielnie myślącą i zdolną do krytycznej oceny rzeczywistości. To co Pan pisze o tym, iż obecnie "nie rozróżniam poglądów własnych i cudzych" wzbudza we mnie salwę śmiechu. Proszę troszeczkę postudiować to forum.
O bramie Gnojnej nie zamierzam nic pisać - nie dlatego, że czuję się tu nie kompetentny czy, że jest to temat rzekomo 'trudniejszy' ale dlatego, że nie chcę znowu się z Panem kłócić - to jest jedyna trudność. Pana wnioski na temat tej bramy nie mają wiele z naukowości. Żadnej bramy Gnojnej nie było, ale skoro chce Pan w nią wierzyć - droga wolna. Ja już zapał straciłem by wchodzić z Panem w niekończące się i nic nie przynoszące polemiki.
Jestem ciekaw - na jakiej podstawie opiera Pan swe twierdzenie , że jakoby "nie ruszam tematów nie posiadających podparcia we wcześniejszej literaturze"? Gdzie ja te tematy "wyśmiewam"? Wyśmiewam i wyśmiewać będę tematy wirtualne tworzone bez oparcia w faktach - tak jak rzekoma Brama Gnojna, tak jak rzekomy uniwersytet w Grudziądzu, tak jak rzekomy kościół klasztorny jakim miała być fara św. Mikołaja , tak jak sprawa rzekomego murowanego zamku 'piastowskiego' w miejscu warowni krzyżackiej w Świeciu - czy mam wyliczać więcej Pana 'wpadek'?
Nich się Pan trzyma faktów a nie swych domysłów na temat psychiki i intencji osób zupełnie Panu obcych. Powaga w dyskusji? Niech mnie Pan nie rozbija! Powaga to ostatnia rzecz jaką tracę w kontaktach z Panem: właśnie dlatego, że wyczuwam powagę sytuacji poważnie usiłuję z Panem rozmawiać ale siły mi się już skończyły. Niech pan miota swymi rewelacjami na prawo i lewo. Zobaczymy za kilkanaście lat co z tego się utrzyma. Śmiem sądzić , że niewiele.
Nie będę unikał określeń "bzdury" i "fantazjowanie" w odniesieniu do Pana wypowiedzi jak i wypowiedzi każdej innej osoby na tym forum, która będzie tak jak Pan rozpowszechniać stwierdzenia w sposób oczywisty nienaukowe i opierające się na złych interpretacjach. Z szacunkiem do dyskutantów nie ma to nic wspólnego. Należy rozdzielić osobę od jej wypowiedzi: napiętnowanie wypowiedzi nie oznacza automatycznie napiętnowania i obrażania osoby. Jeśli nie potrafi Pan sobie poradzić z krytyką pod adresem Pańskich pseudo-naukowych teorii proponuję aby zaczął Pan uczęszczać na treningi asertywności. Słyszałem coś i czytałem o recenzjach Pańskich prac. I nie były to słowa pochwały. Recenzje historyków to tylko jeden z kilku elementów oceny pracy. Pan porusza szereg zagadnień z dziedziny urbanistyki, architektury i archeologii, a gdy osoba znająca się dość dobrze ( w przeciwieństwie do Pana ) przynajmniej na jednej z tych dziedzin ( np. Pan Jakub Franczak bądź ja ) skrytykuje któreś z Pańskich twierdzeń - krytyki tej Pan nie potrafi przyjąć. Wielokrotnie obserwowałem takie właśnie Pańskie zachowanie. Chciałbym wiedzieć czy owe pańskie prace przeszły recenzję zawodowych historyków architektury. Do dziś nie chciał bądź nie mógł Pan mi odpowiedzieć na to pytanie w odniesieniu do pomysłów o rzekomym istnieniu 'akademii' oraz szeregu domów kanoniczych w Grudziądzu.
Co do Kwidzyna - pytam kolejny raz - czy ja kiedykolwiek nazwałem zamek w Kwidzynie zamkiem krzyżackim? Czy ktokolwiek z poważnych naukowców w swym artykule czy książce pisał bezustannie i z uporem maniaka , że zamek w Kwidzynie to zamek krzyżacki a nie kapitulny i biskupi?

Z wyrazami szacunku
J.S.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 22:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-09-26 07:50
Posty: 992
Lokalizacja: Grudziądz
Co do uniwersalistycznego pojęcia "zamki krzyżackie" proponuje przykład książki Mieczysława Haftki. Zamki krzyżackie w Polsce. Szkice z dziejów, Malbork-Płock 1999. W pracy tej około 60 zamków, różnych właścicieli, o różnorodnej formie ,wrzucono do jednego worka, jako krzyżackie.
Najbardziej moim zdaniem Pana spektakularny zarzut w poprzednim poscie - uniwersytet w Grudziądzu w średniowieczu. Odpowiadam po raz kolejny jako historyk. Żadnego uniwersytetu w średniowiecznym Grudziądzu nie było. Na terenie obecnego Grudziądza była jurydyka kościelna, nie należąca do miasta. Tą jurydyką zarządzali kanonicy chełmińscy, jednocześnie proboszczowie kościoła św. Mikołaja. Źródłowo istnienie jurydyki uchwytne jest już w 1524 r. (odnowienie wcześniejszego przywileju)
Uważam, że kiedyś zapewne badania historyczne pójdą w kierunku rozpoznania szkoły na obecnym rynku grudziądzkim w kształcie z około 1900 r. pod kątem zabudowań rzekomo niezrealizowanej fundacji Akademii Chełmińskiej. Faktycznie, nawet pod względem podziału terytorialnego diecezji chełmińskiej był to archiprezbiteriat chełmiński a nie grudziądzki.
Jest co do badania a nie wyśmiewania!
Na tym etapie badań sukcesem jest uznanie przez UMK gdaniska Bramy Zamkowej przedzamcza. Jak Pan chce, to niech się Pan z tego śmieje, że to fikcja. Planów budowlanych i zdjęć z przełomu XIX/XX w. nie fałszowałem.
A może pośmieje się Pan też z J. Frycza, że od strony Wisły umieścił na makiecie dwie bramy, w pobliżu wskazanej przeze mnie Bramy Gnojnej, dodatkowo jeszcze w artykule z 1960 r. proponował odtworzenie bram od strony Wisły, jako postulat konserwatorski?
Marek Szajerka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-09-25 23:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2742
Lokalizacja: Wrocław
Drogi Panie - z Frycza śmiać się bynajmniej nie zamierzam bo facet znał się na rzeczy i nie stawiał fantazyjnych hipotez a jedynie zdarzało mu się mylić, Pan natomiast wielokrotnie już opisywał na tym forum rzeczy zupełnie nieprawdopodobne i wynikłe z Pańskich błędnych interpretacji.
Pisze Pan tak chętnie o sukcesach - może opisze Pan swe pomyłki? Bo jak dla mnie Pan je markuje i nie potrafi się wprost przyznawać do błędów ( licznych ) jakie jeszcze niedawno Pan głosi niczym świętą prawdę.
Brama o szerokości 100 m i szeregu otworów - jeden obok drugiego - to 'lekka' przesada. Taka brama nie miała racji bytu, nie ma zachowanych po niej rzeczywistych śladów ( jakieś furty i otwory mnoży Pan i wyolbrzymia do 'bram' ), nie ma ikonografii, nie ma źródeł, nie ma analogii - nie ma dowodów. Stworzył Pan sobie coś na kształt 8 cudu świata.
Jeszcze nie dawno twierdził Pan, że w Grudziądzu na rynku istniała od XIII w. szkoła o statusie niemal uniwersyteckim. Jak rozumiem teraz się Pan z tego wycofuje? Cieszę się , że uczy się Pan przyznawać do błędów.

Proponuję aby przedstawił Pan swą hipotezę o lokalizacji szkoły a dopiero potem ratusza na rynku specjalistom od architektury średniowiecznej i nowożytnej a także urbanistyki. Delikatnie mówiąc - nie wydaje mi się by zgodzili się z Pana wnioskami o podobieństwie zabudowy śródrynkowej znanej z archiwalnych pomiarów do średniowiecznych siedzib uniwersytetów w Oxfordzie czy Paryżu.
Przykład Haftki podaje Pan tu bez przerwy, pytam o książki naukowe a nie popularno-naukowe, i o moje wypowiedzi.

Jurydyki o podobnym obszarze ( procentowo w stosunku do skali miasta ) istniały w Głogowie i Wrocławiu od czasów założenia miasta. Uważam, że dokonuje Pan nadinterpretacji skoro wysuwa Pan tak daleko idące wnioski co do przemian urbanistycznych miasta bez zasięgnięcia opinii historyków urbanistyki i architektury. Póki Pan nie skonsultuje swych pomysłów z nimi Pana pomysły uważam za postulaty badawcze a nie naukowe obserwacje.
Jak dotąd opiera się Pan jedynie na informacjach źródłowych, historycznych, nie podpiera Pan swych teorii ani dowodami z zakresu architektury ani archeologii ani urbanistyki ani też historii sztuki. Gdy zaś np. ja wskazywałem Panu słabe punkty Pańskich rozważań związane z tymi właśnie dziedzinami - Pan nie przyjmował tych uwag, tylko wbrew faktom trwał Pan w swych dotychczasowych poglądach. mam nadzieję, że nabierze Pan nieco pokory, respektu i otwartości na spostrzeżenia osób, które we wspomnianych gałęziach nauki dysponują pewną dozą doświadczenia oraz wiedzy i chcą Pana wspomóc.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2008-10-01 12:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 17:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Poprawcie nazwisko - ta pani nazywa się "Korpysz", a nie "Korzysz"
Niestety z niewiadomych względów komputery zmieniają jej nazwisko :D
Też miałem ten problem jak redagowałem program naszej konferencji - za każdym razem zmieniało mi nazwisko...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Translated by phpBB3.PL