Tytuły

ZAMKI W POLSCE

Forum miłośników zamków (zał. 2006)



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2011-06-30 14:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-03-29 19:47
Posty: 1511
Lokalizacja: Ząbki
CORONA SILESIAE

Zamki Piastów fürstenberskich na południowym pograniczu księstwa jaworskiego, świdnickiego i ziębickiego do połowy XIV wieku

Artur Boguszewicz
Wrocław 2010

Okładka miękka; str. 310; papier kredowy; format A4

Spis treści
Zagadnienia wstępne .... 9
1.1 Wprowadzenie .... 9
1.2.1 Cel pracy .... 10
1.2.2 Zakres terytorialny .... 11
1.2.3 Zakres chronologiczny .... 12
1.2.4 Stan badań .... 12
1.2.5 Metody pracy .... 25
1.3 Rys historyczny księstw fürstenberskich (jaworskiego, świdnickiego i ziębickiego) .... 27
2. Środowisko geograficzne .... 33
2.1 Rzeźba geologiczna i gospodarka .... 33
2.1.1 Sudety Wschodnie .... 33
2.1.2 Sudety Środkowe .... 33
2.1.3 Sudety Zachodnie .... 36
2.1.4 Przedgórze Sudeckie .... 39
2.2 Gleby, hydrologia i zalesienie .... 40
2.3 Szlaki komunikacyjne .... 41
3. Początki .... 45
3.1 Kasztelanie a sieć grodów przedpiastowskich .... 46
3.2 Piastowska organizacja grodowa na południu Śląska .... 52
3.2.1 Grody w ustroju prawa książęcego .... 55
3.2.2 Charakterystyka grodów kasztelańskich .... 57
3.2.3 Grody niepełniące funkcji kasztelanii .... 65
3.3 Przesieka .... 69
3.4 Uwagi o funkcji grodów na tle instytucji prawa książęcego .... 72
4. Zamki typu przejściowego .... 75
4.1 Historia zagadnienia .... 75
4.2 Etapy kolonizacji na prawie niemieckim w południowej części Śląska .... 79
4.3.1 Grody kasztelańskie wobec przemian kolonizacyjnych .... 82
4.3.2 Grody niekasztelańskie wobec przemian kolonizacyjnych .... 86
4.4 Zamki powstałe w trakcie kolonizacji na prawie niemieckim .... 89
4.5 Funkcja zamków typu przejściowego .... 96
5. Zamki Piastów fürstenberskich .... 107
5.1 Zamki Bolka I .... 107
5.1.1 Zamki Bolka I w źródłach pisanych .... 107
5.1.2 Działalność fundacyjna Bolka I na terenie ziem dziedzicznych .... 109
5.1.3 Utworzenie księstwa fürstenberskiego .... 110
5.1.4 Ziemia nysko-otmuchowska .... 120
5.1.5 U szczytu powodzenia. Bolko I jako opiekun synów Henryka V .... 124
5.2 Zamki synów Bolka I .... 133
5.2.1 Zamki księstwa fürstenberskiego w okresie małoletniości i wspólnych rządów synów Bolka I .... 133
5.2.1.1 Zamki synów Bolka Iw źródłach pisanych .... 134
5.2.2 Zamki Henryka jaworskiego poza ziemiami dziedzicznymi .... 136
5.2.3 Zamki Bernarda świdnickiego i Bolka ziębickiego na ziemiach dziedzicznych .... 138
5.3 Zamki Bolka II .... 143
5.3.1 Zamki Bolka II w źródłach pisanych .... 143
5.3.2 Zamki na tle polityki Bolka II .... 145
5.3.2.1 Między pokojem a wojną (1326-1344) .... 145
5.3.2.2 Wojna z Luksemburgami (1345-1349) .... 149
5.3.2.3 Układy pokojowe i pacyfikacja zbuntowanych zamków (1350-1355) .... 155
5.3.2.4 Okres stabilizacji i kwestia zamku Książ (1356-1368) .... 158
5.4 Rozwój zamków murowanych na terenie księstw fürstenberskich .... 164
6. Podsumowanie .... 185
7. Katalog ....191
Bardo (st. 1-2), Bardo (st. 3), Bolków, Bukówka, Chałupki, Cisów (Zamek Cisy), Czarny Bór, Dąbrowica, Gradó-wek, Grodziszcze, gm. Stoszowice, Grodziszcze (Gramolin), gm. Świdnica, GryfówSl., Grzędy (Zamek Konra-dów), Grzmiąca (Zamek Rogowiec), Jakuszowa — Siedmica (st. 1), Jakuszowa — Siedmica („Zbójnicki Za-mek”), Jelenia Góra, Jelenia Góra — Sobieszów (Zamek Chojnik), Jełenia Góra — Strupice, Kamienna Góra, Karpniki (Zamek Sokolec), Kotlina, Krzeszówek, Lubawka, Łupki - Wleński Gródek (Zamek Wleń), Marczów,
Mieroszów, Myślibórz, Pieszyce — Rościszów, Pieszyce, Pietrzyków (st. 1), Pietrzyków (st. 2), Płoszczyna, Pro-szówka (Zamek Gryf), Rębiszów, Rybnica, Rybnica Leśna (Zamek Radosno), Rząsiny (Zamek Podskale), Siedlęcin, Świebodzice, Świny, Wałbrzych — Książ,
Wałbrzych — Podgórze (Zamek Nowy Dwór), Wałbrzych — Stary Książ, Wałbrzych — Stary Zdrój, Wałbrzych — Śródmieście, Wojcieszów Dolny, Zagórze Sł. (Zamek Grodno), Złoty Stok.

Pozostałe zamki omawiane w tekście
Biała Nyska, Edelstein (Edel¹tejn), Friedeberg (Frydberk/®ulová), Goldenstein (Kol¹tejn/Branná), Javornik, Kaltenstein (Kalten¹tejn), Koberstein (Kober¹tejn), Leuchtenstein (Leuchten¹tejn), Pustý zámek, Rychleby, Stary Las.

8. Wykaz skrótów .... 277
9. Źródła i literatura .... 279
10. Zusammenfassung .... 295
11. Indeks osób i miejscowości .... 301

Czytelnika słabiej orientującego się w historii średniowiecznego Śląska dziwić może tytuł rozprawy, w którym pojawia się określenie „Piastowie fürstenberscy”. Jest ono jednak historycznie uzasadnione, choć może niezbyt często w polskiej literaturze stosowane, gdyż taką właśnie tytulaturą posługiwali się Piastowie wywodzący się od Bolesława Rogatki, władający terenem obejmującym południową część dawnych księstw legnickiego oraz wrocławskiego. Stolicą tego państwa (jeśli dla wieków średnich określenie to ma głębszy sens) była obronna rezydencja, nosząca nazwę Fürstenberg, ulokowana w rejonie zamku Książ, w granicach administracyjnych współczesnego Wałbrzycha. Rozwój władztwa terytorialnego Bolka I (t 1301), potem jego synów Bernarda, Henryka i Bolka, a w końcu Bolka II (t 1368), to jeden z najciekawszych epizodów w barwnej historii średniowiecznego Śląska, po którym pozostała znaczna liczba, niestety już relatywnie bardzo słabo zachowanych lub potem mocno przekształconych, budowli zamkowych.
Należy zwrócić uwagę na interdyscyplinarne podejście Autora do badanej problematyki. Sam co prawda jest archeologiem, jednak wykazuje nie tylko sporą biegłość w korzystaniu z przekazów pisanych i w interpretacjach zabytkowych struktur budowlanych, ale także wyważony spokój niezbędny dla precyzyjnej oceny obserwowanych procesów historycznych i działań inwestycyjno-budowlanych. Zasadnicza wartość omawianej książki polega jednak na jej aspekcie merytorycznym. Dzięki temu opracowaniu możemy poznać szczególnie interesujący okres rozwoju architektury średniowiecznego Śląska, owocujący powstaniem licznych budowli zamkowych, których skala, specyfika i wymowa ide-owa skłaniają nas do zasłużenie wysokiej oceny możliwości fundacyjnych trzech pokoleń analizowa-nych Piastowiczów. Zamki zbudowane przez nich na południu Śląska uznać bowiem trzeba za efekt jednego z najciekawszych przedsięwzięć fundacyjnych w średniowiecznych dziejach tej prowincji. Natomiast omawianą rozprawę traktować należy jako poważny krok naprzód w skomplikowanym procesie poznawania polskiej architektury militaris.
Praca Artura Boguszewicza powinna obudzić żywą dyskusję oraz doczekać się wielu omówień i recenzji w śląskiej, polskiej i zagranicznej literaturze przedmiotu. Dotyczy bowiem ważnej nie tylko w dziejach Śląska działalności związanej z tworzeniem w oparciu o zamki władztwa gruntowego,
którego początki sięgają jeszcze schyłku systemu prawa książęcego, zaś końcowy etap wiąże się
z przemożną przewagą polityczną Przemyślidów i Luksemburgów.
Z recenzji prof. Leszka Kajzera


Obrazek


PS.
Książka powstała pierwotnie jako praca doktorska pt Fortyfikacje południowego pogranicza księstwa swidnicko-jaworskiego w XIII i na poczatku XIV w., w 1996 roku. Obecnie wydana, jest chyba nieznacznie tylko zmienioną (uaktualnioną) wersją tej pracy. Wielkim orędownikiem wydania tej pracy był profesor Leszek Kajzer, i chyba też jemu i jego "naciskom" na autora, w jakiejś części należy przypisać fakt że do wydania w końcu doszło.
Jeśli chodzi o treść, to publikacja ta wpisze się zapewne w kanon literatury zamkowej. Niestety nakład ok 200 egzemplarzy nie rokuje możliwości szerszego dotarcia do czytelnika, za kilka lat będzie większym rarytasem niż książka Małgorzaty Chorowskiej, obiektem porządania i zazdrości co bardziej spóźnialskich zamkomaniaków, itp.

Pewne rozczarowanie przynosi jedynie edytorstwo tej publikacji. Książka jest dość droga i chciałoby się by za tą cenę otrzymać produkt jej odpowiadający. Niestety wina leży zarówno po stronie autora, jak też wydawcy i chyba drukarni.
Tak więc dużą porażką są wg mnie zdjęcia zamieszczone w tej książce, są w większości niezbyt czytelne, lekko rozmazane i przyciemnione. Generalnie dominują landschafty i jakieś ogólne widoczki zamków lub ich częsci. Jeśli chodzi o plany zamków to najlepiej wypadają te skopiowane z pracy Hrady Ceskeho Slezka (!), dotyczące zamków po drugiej stronie gór. Zresztą kopiowanie planów z innych publikacji to tutaj norma, więc mamy plany z Grundmanna, Chorowskiej i Leksykonu (tu autor zapożyczył się najbardziej). Oryginalnymi rzutami mogą poszczycić się tylko zamki w Myśliborzu (malutki planik fragmentu zachowanego muru, po badaniach autora), Czarny Bór, dość prosty szkic, ale chyba po raz pierwszy publikowany, Wojaczów - Konradów, plan warstwicowy wzgórza, tak samo Chałupki, oraz jedyny plan w kolorze, to permamentnie badany przez autora Rogowiec.
Dość kuriozalnie wyglada sprawa podpisu pod planem zamku w Bardzie, gdzie rzut autorstwa Cz. Francke, wielokrotnie publikowany, autor podpisał - fot. A. Boguszewicz. Ale to drobiazg. Ale dość oryginalne. Planik badanego przez autora zamku w Grodziszczu jest wielkości znaczka pocztowego.

Niewiem, ile wytrzyma blok w oryginalnych okładkach, ponieważ jest to rzecz ciężka, a klejenie nie wygląda solidnie. Ale taka teraz praktyka.

Mimo tych uwag, książkę jak najbardziej polecam i zapraszam na łowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2011-07-01 21:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-03-29 19:47
Posty: 1511
Lokalizacja: Ząbki
http://www.fkwj.pl/ksiazki/UWE0024/

KUPOWAĆ ! ! ! ! ! ! Bo będziecie żałować. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2011-07-06 01:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2774
Lokalizacja: Wrocław
Miałem dziś ( dopiero dziś ) okazję zapoznać się z książką osobiście, namacalnie i wzrokowo. I pomyślałem, że parę drobnych uwag zamieszczę w tym miejscu.
Generalnie wypada się zgodzić z tym, co napisał powyżej Waldek. Ja sam mam jednak w jednym czy dwóch miejscach nieco inne wrażenia czy odbiór. Np. strona edytorska nie jest mym zdaniem taka kiepska czy rozczarowująca w zestawieniu z sumą, jaką dać trzeba. Fotografie dla mnie wręcz były czasem miłym zaskoczeniem: a to dlatego, że mamy tu do czynienia w dość licznych wypadkach ze zdjęciami z samych badań archeologicznych, których częstokroć nie znajdziemy w równie syntetycznych pracach albo i w ogóle nie są one opublikowane. Część z tych zdjęć ma charakter szczególnie wartościowy dla mnie, jeśli bowiem chodzi o zdjęcia z jakichś świeżych badań - np. z Rogowca czy Grodziszcza pod Świdnicą - łatwo je znajdę w jakichś innych publikacjach czy artykułach, lecz na zdjęcia z badań Starego Książa to już chyba trudniej trafić ( ja dotąd takich nie widziałem ), nie mówiąc o wykopaliskach jeszcze starszych, sprzed 1990 r.
Jest tu też kilka reprodukcji wartościowych fotografii archiwalnych, z których dwie zasługują na szczególną uwagę - dotyczą bowiem zamku Cisy i poza jeszcze samym doktoratem Boguszewicza nie widziałem ich nigdzie zreprodukowanych. A są to ujęcia ciekawe i ważne także z punktu widzenia wiedzy o konserwacji.
Brak planów nie jest dla mnie wielką niespodzianką w sumie. To co jest największą moją uwagą w ich wypadku to to, że reprodukowane tu rysunki/rzuty są przeważnie zdecydowanie za małe, zwłaszcza w zestawieniu z dość dużym formatem książki! Nie pojmuję tej sytuacji, bo miejsca jest pod dostatkiem, natomiast niektóre z rzutów są takiej wielkości, jakby wyjęto je bez przeskalowywania z jakiegoś artykułu cudem pomieszczonego w jakiejś zbiorówce o formacie A-5 lub B-5 i zilustrowanego ( jak to bywa często w takich wypadkach ) planikami a nie planami. A być przecież powinno chyba zupełnie inaczej. Praca ma rozmiary zdaje się równe lub niewiele mniejsze arkuszowi A-4, i biorąc pod uwagę skalę założeń takich jak Wojaczów-Grzędy czy Czarny Bór ( nie mówiąc już o innych obiektach, które zajmują całe garby wzgórz i/lub są wieloczłonowe - np. Grodziszcze pod Świdnicą czy niektóre zamki "przejściowe" ) to powinno się tu zastosować rzuty całostronnicowe lub przynajmniej na pół strony. Inna sprawa, że pomiar Czarnego Boru jest w pewnych elementach umowny i orientacyjny, zbyt ubogi w szczegóły by dobrze wyglądać na tak dużej kartce - "świecił by" niedoborem kresek i skromnością opracowania, ale mimo wszystko bym go dał w formie znacznie większej.
Po zastanowieniu się powiedzieć mogę, że w zasadzie Boguszewicz umieścił tu wszystko co mógł - jeśli chodzi o plany. Większość nie znanych wcześniej rzeczy to proste i czasem orientacyjne tylko pomiary zamieszczone wcześniej w części ilustracyjnej jego doktoratu ( Czarny Bór, Wojaczów-Grzędy, i szereg gródków/zamków "przejściowych" ). Jakkolwiek byśmy ocenili standard samych pierwotnych rysunków jak i ostateczną jakość reprodukcji - jest to mimo wszystko pierwsze miejsce gdzie ukazały się one drukiem ( z tego co mi wiadomo ) a nie w formie ilustracji do niepublikowanej pracy naukowej. Czy Boguszewicz mógł dać coś więcej w tym względzie? Raczej nie. Pamiętajmy - to archeolog, który w dodatku pracuje w katedrze/instytucie Etnologii, Antropologii i Kulturoznawstwa ( mniej więcej tak to się nazywa ), w dodatku chyba trochę zdystansowany od ewentualnego wsparcia czy zaplecza narzędziowego i 'kadrowego' ( tachimetr, studenci odpowiednio uzdolnieni i chętni, współpracownicy architekci ). Archeolodzy generalnie rzecz biorąc są słabi w graficznym dopracowaniu swych publikacji, ich zdolności do wytwarzania ważnych i atrakcyjnych graficznych przedstawień wyników badań to spora rzadkość, no chyba, że bierzemy pod uwagę tablice z szeregami rozmaitej ceramiki, przedmiotów żelaznych czy innych zabytków ruchomych. Nie to jest jednak z perspektywy badacza architektury zamkowej najważniejsze. To czego potrzeba to dobrze opracowane profile, przekroje i rzuty z danymi o stratygrafii i charakterze nawarstwień oraz ich relacji do murów.To niestety bardzo często załatwia się zdjęciami, które winny być uzupełnieniem rysunku a nie jego substytutem. No chyba, że mówimy o ortofotografii, która łączy odwzorowanie geometryczne z walorami jakie zawiera w sobie zdjęcie. Ta jednak jest dziś standardem w nielicznych wypadkach ( chyba głównie w badaniach miejskich; np. wrocławska AKME bardzo często, jeśli nie z reguły, stosuje ten sposób sporządzania dokumentacji architektonicznej i archeologicznej ).
Tak więc w zasadzie jestem zdania, że Boguszewicz zrobił co mógł. On po prostu nie ma narzędzi do tego by coś więcej pokazać jeśli chodzi o stworzenie nowego planu lub wyciągnięcie czegoś więcej z już istniejącego. To było poza jego możliwościami. No chyba, że miałby zainwestować kolejne pieniądze w tworzenie w tym czy innym przypadku jakiejś lepszej dokumentacji.
Wracając jeszcze do fotografii - nie odniosłem wrażenia, aby większość zdjęć zawartych w książce stanowiła jakieś bardzo słabe czy mało ważne ujęcia - by były to w większości tylko jakieś "widoczki". Wręcz przeciwnie. Owszem - ujęcia ogólne kopców zamkowych, miejsc zamkowych czy zachowanych ruin są częste, ale ani nie dominujące, ani nie zbędne. Wręcz przeciwnie: Boguszewicz jest chyba pierwszym, który ( tak mi się zdaje ) publikuje zdjęcie zamczyska w Chałupkach. Nie ma tam rzecz jasna nic poza lasem i zaroślami porastającymi wyspę otoczoną fosą i potężnymi wałami. Ale rzecz w tym, że nawet takich współczesnych zdjęć w literaturze nie ma w odniesieniu do licznych założeń. A ja bardzo chętnie - gdybym nie znał akurat tego i innych zabytków osobiście i nie miał ich zdjęć - zobaczyłbym fotografie stanu aktualnego takich Chałupek czy pozostałych mało znanych a ciekawych resztek. To samo jest np. z Nowym Dworem i Czarnym Borem. Nie widziałem jeszcze w żadnej książce czy artykule porządnego lub jakiegokolwiek aktualnego zdjęcia tych obiektów, zdarzały się, i to rzadko, wyłącznie jakieś reprodukcje archiwalnych grafik czy pocztówek sprzed 1945 r. Inne zdjęcia ogólne są zamieszczone w części poświęconej kontekstowi geograficzno-środowiskowemu, no ale i tam są one potrzebne i wartościowe ( np. zdjęcie organów wielisławskich ). Tak więc jeśli miałbym pretensje co do zdjęć to raczej do ich jakości wykonania ( nie zawsze są udane, czasem robiono je najwidoczniej w pośpiechu i bez dłuższego przemyślenia - wykonano je bowiem np. pod słońce czy przy aurze niesprzyjającej szczególnie dobrym zdjęciom, stąd chyba niektóre są odrobinę nieostre - jak mi się zdaje ). Ewentualnie to czego mi brak to zdjęć ( dobrych ) rozmaitych detali czy urządzeń zachowanych reliktowo. Chodzi np. o obramienia drzwiowe i okienne, jakieś szczegóły budowlano-architektoniczne jak wątki murów kamiennych lub wnętrza ( ciekawe np. jak wygląda wnętrze wieży zamkowej w Książu albo Chocianowie lub też znane mi ze wzmianek ale kompletnie tajemnicze jeśli chodzi o formę okienko gotyckie z tego ostatniego zabytku ; no ale nie taki jest i od samego początku być miał profil tej książki. Bo mówi ona raczej - sądząc z lektury fragmentów doktoratu, który posłużył za podstawę dla publikacji - o budownictwie zamkowym na tle procesów historyczno-politycznych i osadniczych, a nie o zagadnieniach technologiczno-artystycznych.
To chyba tyle. Dodam jeszcze tylko, że ta pozycja nawet po skierowaniu do druku ( co i tak zajęło wiele lat ) miała pecha, bowiem jak się dowiedziałem w trakcie druku doszło do awarii zasilania ( spowodowanego "przejazdem jakiegoś pociągu w pobliżu i przeciążeniem sieci" ), co wstrzymało "wyprodukowanie" publikacji nawet na tym końcowym, zdawałoby się będącym tylko formalnością etapie.
Acha - jeśli Ktoś chciałby tą książkę kupić - to informuję, że można ją nabyć taniej niż w księgarni powyżej, bo za 70 zł, w samym miejscu pracy Pana Boguszewicza. Jak Ktoś by potrzebował ewentualnego zapośredniczenia - proszę dać znać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2011-07-23 00:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2774
Lokalizacja: Wrocław
Od pewnego już czasu czytam fragmentami książkę Boguszewicza, zaniedbując inne obowiązki - ale powstrzymać się jest trudno, bo to wg mnie naprawdę znakomita rzecz. Po pewnym czasie korzystania z niej czuję wręcz niedosyt. Aż chciało by się dysponować analogiczną publikacją ciągnącą wywód aż po schyłek średniowiecza albo i jeszcze dalej. Pracę tą czyta mi się znakomicie, język jest płynny, potoczysty, czuć świetną orientację autora nie tylko w zagadnieniach archeologicznych, ale i w kwestii rozwoju architektury i budownictwa obronnego a także w dziedzinie historii średniowiecza. Właśnie wątek historyczny, dla którego nie byle jakie znaczenie mają dane pozyskane w trakcie wykopalisk i późniejszych analiz, wydaje mi się tu szczególnie wart przeczytania. Porządkuje on niejako naszą obecną wiedzę o całym procesie zasiedlania oraz zagospodarowywania Przedgórza Sudeckiego i Sudetów. To nie wyłącznie opowieść o zamkach, ale o całym XIII-to-XIV-to wiecznym osadnictwie, jakiemu średniowieczne obiekty obronne towarzyszyły, a także o ludziach - elitach władzy i drobnych rycerzach, i wreszcie o książętach - samych Piastach Fürstenberskich, zabiegających przez trzy pokolenia o utrwalenie swego władztwa i jego samodzielność, między innymi za pomocą budowy i unowocześniania obiektów zamkowych.
Chwilami porównuję sobie książkę autorstwa Boguszewicza do Dominika Nowakowskiego o siedzibach książęcych w księstwie głogowskim: jakże inny styl w niej mamy, jakże mniej miły dla umysłu sposób pisania.
Praca Boguszewicza nie trąci schematycznym ani też nieufnym traktowaniem danych z innych niż archeologia pól wiedzy, nie jest suchą rozprawą naukową, ale bardzo udaną syntezą wiedzy na ten zdawałoby się wąski a jakże kluczowy i dotykający szeregu dziedzin ówczesnego życia temat.
Wydaje mi się, że można wszakże odczytać pewne znaki wskazujące na to, kto spośród innych badaczy cieszy się sympatią czy uznaniem autora. Inicjatywa wydawnicza zespołu w składzie Małgorzata Chorowska, Tomasz Dudziak, Krzysztof Jaworski i Artur Kwaśniewski, jak i w ogóle nurt badań rozwijanych przez IHASiT są chyba odrobinę niedocenione. Natomiast dzieło Pana Nowakowskiego spotyka się tu z ciepłymi słowami.
Ciągle jednak żałuję, że książki tej nie zdołano wydać kilkanaście lat temu, krótko po ukończeniu doktoratu. Bowiem w zestawieniu z pierwotną pracą doktorską ( miałem to szczęście, że poznałem ją ) dokonano bardzo licznych zmian, wynikających i z rozszerzenia się naszej bazy wiedzy, i chyba też z przemiany stanowiska samego autora, które stało się w kilku punktach bardziej ostrożne, jeśli chodzi np. o odnoszenie początków niektórych warowni do czasów 1 poł. XIII w. ( przykład Książa - przedstawionego w pracy z 1996 r. ustępu o archaiczności wieży i domniemaniu fundacji w tym rejonie zamku jeszcze w czasach Henryków Śląskich poszukuję w książce bezskutecznie ). Należy się z tego rzecz jasna głównie cieszyć, bo otrzymujemy aktualny obraz naszej wiedzy ( choć nie zawsze autorowi udało się wprowadzić do haseł katalogu i zasadniczego tekstu nowe i/lub najnowsze informacje ). Mimo to szkoda, że pewien stan rozwoju myśli danego badacza nie ujrzy już "powszechnego" światła dziennego. Mimo kontrowersyjności i wysokiej hipotetyczności pewnych tez lub rozważań warto byłoby je wprowadzić w postaci drukowanej i szeroko dostępnej do obiegu naukowego. To samo dotyczy kwestii objętości. Okrojenie haseł i skupienie się wyłącznie na założeniach fundacji książęcej ( pewnych lub przypuszczalnych ) na pewno pozytywnie wpłynęło na spójność i integralność dzieła, ale odbiło się szkodą na ilości wartościowych wiadomości dostępnych badaczom i pasjonatom ( przypadek Miedzianki i innych założeń ).

Sprawa oprawy graficznej i ilustracji jest odrębnym problemem, o którym dyskusja rozwinie się być może później.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-03-14 23:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 04:14
Posty: 2774
Lokalizacja: Wrocław
http://www.bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/ ... a?id=89407


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Translated by phpBB3.PL