Tytuły

ZAMKI W POLSCE

Forum miłośników zamków (zał. 2006)



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-12 22:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Do Jesziwa:
Co do tego Poznania, to wiadomo, że zabytku nie odtworzy się, a jedynymi zabytkowymi częściami budowli będą wciąż: piwnice i pare ścian. Wiadomo również że architektura tego budynku będzie współczesna w ,,dawnym stylu'' (nie wiadomo dokładnie jak wyglądał), wiadomo, że nie będzie to ,,prawdziwy'' oryginalny zamek, a będzie to jedynie nowy budynek z, oby, zabezpieczonymi zabytkowymi fragmentami, wiadomo, że będzie on zamkiem tylko formalnie, z nazwy i symbolicznie. Do tej pory się chyba zgadzamy?

Rudolf - na Boga - ale tu nie chodzi o to!
Po pierwsze - dyskusyjny i wątpliwy jest sam sens stawiania nowego zamku w tym miejscu.
Po drugie - forma skierowana do realizacji jest po prostu fałszywa i nieudowodniona, ba - nieprawdopodobna ( kwestie estetyczne tu odkładam jako zdaniem niektórych sprawy subiektywne, piszę o tym co niezaprzeczalnie jest obiektywne )
Po trzecie - wypowiedzi, komentarze i zachowanie osób bezpośrednio odpowiedzialnych za Tą inicjatywę jak i zaangażowanych w jej forsowanie jasno pokazują, że to nie troska o los zabytków i o jakoś przestrzeni publicznej są tu motywami działań, nowy zamek jest dla Tych postaci przedmiotem, narzędziem w prowadzeniu jakiejś walki na symbole, walki, której potrzeby staczania ja w ogóle nie dostrzegam.
Nie ma żadnych szans by cała ta akcja zyskała z mej strony jakiekolwiek poparcie czy akceptację. Tu żadnego kompromisu nie będzie bo nie ma na taki przestrzeni. Ten 'zamek' zniszczy fragment miasta i jego panoramy.
Cytuj:
Tylko idąc dalej ja nie widzę dlaczego jego wybudowanie (odbudowanie) nie miałoby nie przynieść korzyści Poznaniowi jak i dlaczego nie miałoby Poznaniaków ucieszyć, zwłaszcza, że jak widać, sama idea zrodziła się na miejscu a historyzm architektury to ich pomysł?

Jak nie widzisz to Twoja sprawa. mym zdaniem jeśli dojdzie do realizacji zamierzenia ( co - jak mam nadzieję - się nie uda ) to 'zamek' przyniesie znacznie więcej szkody niż potencjalnej korzyści.
I błagam ! - nie pisz mi o tym co miałoby ucieszyć Poznaniaków a co nie! TŁUM nie jest od wyłącznego decydowania o przestrzeni miejskiej, architekturą, konserwacją i urbanistyką zajmować się powinni specjaliści przy uwzględnieniu głosu społecznego. A wszystkie powyższe sztuki/dziedziny mają też nie bagatelną rolę dydaktyczną. Architekt nie jest od spełniania życzeń swoich własnych ( z tym ewidentnie mamy do czynienia w Poznaniu, gdzie Milewski jest jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników 'odbudowy', jakże smutny to obraz gdy tak interesujący niegdyś twórca stacza się tak nisko pod koniec życia, dobrze przynajmniej, że jego partnerzy dystansują się od jego wyborów ), nie jest też od wykonywania poleceń większości, jego zadaniem jest służyć, co wcale nie jest równoznaczne z pełnym posłuchem wobec tego co podoba się masom. Nie widzę możliwości ani szansy by projektowana struktura należycie służyła mieszkańcom miasta. Uosabia ona wszystko to, z czego w architekturze nie znoszę i akceptować nie będę.
Nie wiem co do rzeczy mają ostatnie słowa Twej wypowiedzi o historyzmie architektury. Po pierwsze nie jest to wcale wymysł Poznaniaków, lecz marzenie Milewskiego, który urzeczywistnia własne ( chore ) sny, jak też zbliżone, równie koszmarne wizje jemu podobnych działaczy. Jego pomysł zaiste został zaakceptowany przez większość Poznaniaków, lecz nie wmawiaj mi, że to oni sami z siebie zaproponowali taką a nie inną formę czy formułę! I cóż z tego - powiadam - że większości podoba się to, co Milewski wyśnił? Otóż nic - mym zdaniem. Jest to tylko symptomatyczne zachowanie, źle świadczące o większości i pomocne w diagnozie naszego społeczeństwa. Tyle mam do powiedzenia na ten temat. I nie widzę tu pola do ustępstw. Ten projekt, ta budowa to wszystko jest jedną wielką pomyłką, która nigdy nie powinna mieć miejsca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-12 23:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 18:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Waldek napisał(a):
Ze swej strony włączając się w tworzenie listy największych strat w polskich zamkach, dodał krótką listę 7 Cudów Architektury Polskiej (w skrócie CAP). Zamkowej.

1. Zapadły zamek w Boboluszkach. Siedzibę księcia Bolmanga (Ziemia Głubczycka)
2. Zapadnięty gdzieś na Kaszubach zamek, którego niewydźwignął Remus. Szkoda mi też przy tej okazji „zaklętej Królewianki”
3. Zapadły zamek księcia Gowidlina, na wyspie wyspie Ostrów koło Kartuz ( o znowu Kaszuby – Dziwne!!! Chyba pójdę do lekarza! …)
4. Zaginiony „ociekający złotem zamek w Starej Łomży koło Łomży. (Niech Północne Mazowsze też coś z tego ma).
5. Zaklęty, zapadły zamek pod Szerokim Kamieniem koło Lęborka
6. Zamek sławnego rycerza Alana "Walecznego" z rodu von der Golddrache. Stał niedaleko miejsca, gdzie Czarne Góry łączyły się w Przeskok z pozostałymi pasmami gór Starego Świata, strzegł południowych granic Imperium przed zielonoskórymi oraz wszelkiej maści zbójami. Istnienie zamku trudno udowodnić ale pewne jest natomiast ze zapadła się skalna półka co miało niewątpliwy wpływ na zamek.
7. Zamek, który wzniósł Gołdap na wzgórzu „Kościółek” koło Suśca. Rycerz ten miał tylko jedną, za to bardzo urodziwą córkę - Tanewę. Podczas nieobecności Gołdapa, połakomili się na nią tatarscy najeźdźcy. Zamku broniono dzielnie. Tatarzy wyłapali jednak zamkowe gołębie, które skusiły się na rozsypany przez nich groch, maczany w gorzałce. (Naprawdę!!!).


PS. Może wkrótcę dostarczę ich domniemane rzuty. Kto wie może regionalni działacze zdecydują się na ich odbudowę.


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :spoko:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 02:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 16:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Zamiast ironicznie fantazjować wystarczy obejrzeć osławione Łapalice pod Kartuzami - godny wpisania do Księgi Guinnessa pomnik ekstremalnej ludzkiej głupoty. I to nie tyle inwestora - prostego człowieka obdarzonego przez Boga wyjątkowym talentem snycerskim, ile - durnych komunistycznych decydentów.
Zabrakło mądrego, który by temu człowiekowi oddał za symboliczną złotówkę na przykład ruiny zamku w Świeciu pod warunkiem, że precyzyjnie jego odbuduje pod ścisłym konserwatorskim nadzorem.
Zamiast tego facet wykupił kilkadziesiąt tak zwanych ,,działek rekreacyjnych", których wielkość ta durna komuna limitowała i w otoczeniu mniej lub bardziej brzydkich dacz postawił gigantyczne straszydło z cegły dziurawki i betonu. Padła komuna, dolar zaczął mieć normalną wartość i inwestor zaczął mieć lawinowo rosnące finansowe kłopoty.
,,Zamek" stoi więc w stanie surowym, dziurawka nawet nie otynkowana się rozsypuje. Był parę razy wystawiany na licytację, ale nie ma chętnych, bo wielkość i fatalna lokalizacja wykluczają jego jakieś sensowne użytkowanie i nie nadaje się nawet na ,,agencję towarzyską".
I to jest rzeczywisty ogrom pieniędzy, materiału i ludzkiej pracy dosłownie wyrzucony w błoto, zamiast być użyty dla ratowania czy nawet odtwarzania pomników naszej historii i kultury.
Smutne, a może raczej tragiczne czy - tragikomiczne, jak kto woli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 15:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Zamiast ironicznie fantazjować (...)

Ależ to jest doskonały temat i miejsce na takie ironiczne komentarze! Popieram Waldka i podziwiam za wyobraźnię. Czasem w dziedzinie 'odbudowy' zamków w Polsce dzieje się tyle dziwnych i chorych rzeczy, że jest tak śmiesznie, że aż strasznie.
Hm, nie za bardzo też pojmuję co przypadek spod Kartuz ma wspólnego z naszą dyskusją. Sądzę, że Bogu dzięki, iż ten Pan wyżywał się gdzieś na wolnej przestrzeni a nie na zamku w Świeciu, który powinien pozostać w takim stanie w jakim jest ( z wyjątkiem drobnych ingerencji ).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 16:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 16:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Czytając Pana (a także autorów memoriału z Ciechanowca) można by odnieść wrażenie, że Polska to jeden wielki plac budowy - odbudowy zniszczonych zamków. Niestety, tak nie jest...
Za to Polska zaczyna być światowej skali skansenem wszelakiego brzydactwa i prof. Brzeziński nie bez racji stwierdził, że Warszawa jest najbrzydszą stolicą Europy.
Dyskusja j/w jest oczywiście żartem - niezłą zabawą, a mój post wiązał się wyłącznie z wypowiedzią Pana Huberta.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 17:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Czytając Pana (a także autorów memoriału z Ciechanowca) można by odnieść wrażenie, że Polska to jeden wielki plac budowy - odbudowy zniszczonych zamków. Niestety, tak nie jest...

1. Zrealizowane w ostatnich latach lub na ukończeniu:
- Wschowa
- Gostynin
- Bobolice
- Tykocin
- Tropsztyn
- Korzkiew
- Chudów ( jako najmniej chyba szkodliwy )
2. Planowane:
- Poznań
- Świny
- Borysławice ( podobno )
- kilka innych
Czy to mało? A i tak pewnie nie wymieniłem całości. O przypadkach, gdzie samorządy, inwestorzy czy media przebąkują coś o jakichś planach 'odbudowy' nie trzeba chyba wspominać, jest ich naprawdę dużo.
Wszystko widać się rozbija o skalę. kilkanaście ZNISZCZONYCH ruin zamkowych czy resztek po zamkach jest dla Pana jak widać powodem niewystarczającym do odczuwania głębokiego niepokoju. Proszę mi dać znać, kiedy już będzie źle, kiedy już w każdym powiecie powstaną komitety 'odbudowy naszego zamku', wtedy zacznę obawiać. Bo teraz - jak się okazuje - jest wg Pana przedwcześnie.
Cytuj:
Za to Polska zaczyna być światowej skali skansenem wszelakiego brzydactwa

To dotyczy nie tylko dziedziny architektury ale tajże przynależnej do niej w końcu pod-dziedziny 'nowo powstałe zamki'.
Cytuj:
i prof. Brzeziński nie bez racji stwierdził, że Warszawa jest najbrzydszą stolicą Europy.

Kwestia bardzo dyskusyjna. Od wielu słyszałem, że brzydszy jest Bukareszt. Ja osobiście natomiast warszawę i jej architekturę bardzo lubię, nie sądzę by było tak źle jak twierdzi Pan Brzeziński. Rozpoczynamy nowy wątek czego bym chciał uniknąć. Wolałbym więc byśmy skupili się na samej pod-dziedzinie 'nowych zamków'.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 18:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-04-09 18:33
Posty: 737
Lokalizacja: Sochaczew
Cytuj:
Ze swej strony włączając się w tworzenie listy największych strat w polskich zamkach, dodam krótką listę 7 Cudów Architektury Polskiej (w skrócie CAP) - Zamkowej.

1. Zapadły zamek w Boboluszkach. Siedzibę księcia Bolmanga (Ziemia Głubczycka)
2. Zapadnięty gdzieś na Kaszubach zamek, którego niewydźwignął Remus. Szkoda mi też przy tej okazji „zaklętej Królewianki”
3. Zapadły zamek księcia Gowidlina, na wyspie wyspie Ostrów koło Kartuz ( o znowu Kaszuby – Dziwne! Chyba pójdę do lekarza! …)
4. Zaginiony „ociekający złotem zamek w Starej Łomży koło Łomży. (Niech Północne Mazowsze też coś z tego ma).
5. Zaklęty, zapadły zamek pod Szerokim Kamieniem koło Lęborka
6. Zamek sławnego rycerza Alana "Walecznego" z rodu von der Golddrache. Stał niedaleko miejsca, gdzie Czarne Góry łączyły się w Przeskok z pozostałymi pasmami gór Starego Świata, strzegł południowych granic Imperium przed zielonoskórymi oraz wszelkiej maści zbójami. Istnienie zamku trudno udowodnić ale pewne jest natomiast ze zapadła się skalna półka co miało niewątpliwy wpływ na zamek.
7. Zamek, który wzniósł Gołdap na wzgórzu „Kościółek” koło Suśca. Rycerz ten miał tylko jedną, za to bardzo urodziwą córkę - Tanewę. Podczas nieobecności Gołdapa, połakomili się na nią tatarscy najeźdźcy. Zamku broniono dzielnie. Tatarzy wyłapali jednak zamkowe gołębie, które skusiły się na rozsypany przez nich groch, maczany w gorzałce. (Naprawdę!).


PS. Może wkrótcę dostarczę ich domniemane rzuty. Kto wie może regionalni działacze zdecydują się na ich odbudowę.


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Natchnąłeś mnie od jutra zaczynamy starania o odbudowę zapadłego, zapomnianego, sochaczewskiego klasztoru benedyktyńskiego, w którym zeszło się bratu Zbigniewa i koledze Sieciecha! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Przechodząc zaś do podobnie poważnego tematu czyli naszej listy. Oczywiście nie da rady na serio mierzyć tej wartości, więc będę jednak subiektywny i przyjmę najbardziej profesjonalne kryteria zaklęte w twierdzenie: "podoba lub nie podoba mnie siem" Ograniczę się jednak do terytorium III RP bo Kresy to zbyt bolesny temat, poza tym obiekty typu Brzeżany, Podhorce, czy Międzybóż miażdżą prawie wszystko co zaraz wymienię, więc dla naszych regionalnych "tworów" mogłoby po prostu zabraknąć miejsca na liście :D

Największe straty (kolejność nieistotna):

Łowicz
Krupe
Biała Podlaska
Dąbrowica
Ćmielów
Pyzdry
Janowiec
Drzewica
Krzyżtopór
Nowy Korczyn
Ogrodzieniec
Olsztyn k. Częstochowy
Pińczów
Ossolin
Tykocin
Tenczyn
Rabsztyn
Siedlisko
Sandomierz
Lublin
Siewierz
Szymbark
Tarnów
Wrocław-zamek cesarski
Krasnystaw
Łobzów
Człuchów
posiadłość Pana Adasia Kazanowskiego w stolycy
klasztor Karmelitów Bosych w Wiśniczu (wiem, wiem, ale nie mogłem się powstrzymać :D )



Jak widać nie udało mi się w 7 zmieścić :D Teraz dodam jeszcze kilka innych strat, do których mam osobistą słabość:

Lipowiec
Bodzentyn
Brodnica
Bydgoszcz
Chęciny
Ciechanów
Czersk
Besiekiery
Chojnik
Szadzko
Kazimierz Dolny
Kryłów
Majkowice
Melsztyn
Mokrsko Górne
Odrzykoń
Ojców
Rawa Mazowiecka
Grudziądz
Papowo Biskupie
Pokrzywno
Radzyń Chełmiński
Przezmark
Smoleń
Sztum
Szreńsk
Gdańsk
Świecie
Świny
Toruń
Uchanie
Uraz
Wąbrzeźno
Wenecja
Bobrowniki
Wleń
Opole
Zawichost (ten to nawet do odbudowy się nadaje :mrgreen: )
Złotoria
Wyszogród
Liw
Brok (wiem-nie zamek, ale trudno)

...no dobra na tej drugiej części listy niech będzie Sochaczew jeszcze :D

To chyba tyle :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 18:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
To może po prostu pojedź alfabetycznie i wrzuć wszytko jak leci z katalogu Guerquina? Będzie łatwiej i w jakimś porządku :]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 18:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-04-09 18:33
Posty: 737
Lokalizacja: Sochaczew
Cytuj:
To może po prostu pojedź alfabetycznie i wrzuć wszytko jak leci z katalogu Guerquina? Będzie łatwiej i w jakimś porządku


Klucza jak zauważyłeś nie było i być nie miało. Ilość wpisywała się w konwencję żartu (sam pomysł na wartościowanie zabytku nie może być traktowany inaczej) i podkreślała ni mniej ni więcej ale osobiste trudności przy konieczności dokonania takiego wyboru. Ale sorry jeśli Cię zmęczyłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 18:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Nie, nie zmęczyłeś. Tak sobie żartowałem, zaskoczyła mnie ta ilość i sobie zażartowałem, że może łatwiej było by po prostu wrzucić już wszystko. Tyle tylko. Ot, taki 'żarcik'.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 19:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-04-09 18:33
Posty: 737
Lokalizacja: Sochaczew
Cytuj:
Tak sobie żartowałem, zaskoczyła mnie ta ilość i sobie zażartowałem, że może łatwiej było by po prostu wrzucić już wszystko.


Wiesz co-już tak nieco poważniej-to wcale nie byłoby głupie. Preferencje i gusta zawsze każdy jakieś ma i wybierze na taka listę odbiekty dość subiektywnie. Są oczywiście założenia oceniane przez specjalistów jako cenniejsze oraz mniej cenne, jednak wg mnie utrata każdego zabytku (nie tylko zresztą zamku) jest dla narodowej kultury, sztuki, architektury dość podobną tragedią.

Zaś co do mojej listy to wiedziałem, że czegoś zapomnę-w tej pierwszej, bardziej obiektywnej-"cenniejszej"części nie dodałem jeszcze Radziejowic Stanisława Radziejowskiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 21:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-11-21 21:46
Posty: 402
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Jerzy.

Hydral to jedyne zrodlo o jakim wiem.
Ta rycina Whernera, to chyba jedyny ikonograficzny przekaz?
http://wroclaw.hydral.com.pl/192098,foto.html

Rzeczywiscie niewiele wiadomo o tym obiekcie.
Dla mnie ciekawy, bo to moj ulubiony typ slaskiego zamku-dworu.

Ten portal sie zachowal?
http://wroclaw.hydral.com.pl/113693,foto.html

I jeszcze
Ta oficyna zachowala swoj obronny charakter?
http://wroclaw.hydral.com.pl/192096,foto.html

To sa jakies relikty wiez obronnych? Lini przedpola dawnego zalozenia zamkowego? czy tez zwiazanego z linia murow miejskich powiazanych z niezaleznym systemem obronnym dawnego zamku?
http://wroclaw.hydral.com.pl/139719,foto.html

Dzisiaj ten zespol wyglada tak samo od tylu?

Obiekt kwalifikuje sie do naszego forum?
Jakis rzut, plan hipotetyczny tego fragmentu miasta z dawnym zalozeniem da sie sporzadzic?

_________________
Nie ma zlej architektury-jest tylko architektura niekonsekwentna!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 23:26 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 15:32
Posty: 6243
Lokalizacja: Warszawa
Adamie, gdy piszemy o Nysie to róbmy to w wątku o Nysie. Pamiętajcie, że w przyszłości gdy ktoś będzie szukał jakichkolwiek informacji, to dyscyplina w tym zakresie okaże się na pewno czymś pożytecznym :spoko:


Ostatnio edytowano 2009-12-13 23:27 przez Lukasz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-13 23:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Krótką odpowiedź umieściłem pod poniższym linkiem:
http://zamek.mojeforum.net/post-vp22445.html#22445


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-14 14:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-11-18 15:08
Posty: 249
Lokalizacja: Podbeskidzie
Popo, trochę się nie zmieściłeś...72? :D

I żeby nie śmiecić pod wątkiem o BB, to Ci odpowiem tutaj:
...i to, że jestem tak wszechtronny w promowaniu swoich poglądów, przynosi efekty- Waldek się już waha :D

No cóż, poglądy są różne a doktryny się zmieniają... ,,Zabytki'' są ważne, ale nie jest to jedyna ważna rzecz na świecie...Gdyby tylko zabytki były ważne, to jak mniemam, nie odbudowano by (najlepszy przykład) chyba Zamku Królewskiego w Wa-wie - bo przecież zabytku to nie wróciło, prawda?

Obrazek
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 1018194904
Myślę, że Bobolice to taka pochodna od tego, wg. przysłowia ,,Lepsze to niż nic'' jak mniemam (chociaż ja wiem, że wielu będzie teraz mówić: Nie, lepsze nic niż to :) )
Zabytek jest konstytuowany przez czas, więc kiedyś nawet taki Tykocin zapewne nim zostanie...
Pozdro. Myślę, że z tymi argumentami możemy tak do starości :)

_________________
Palowbijacz, Krwawy Palowbijacz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-14 18:38 
Offline
Ojciec Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-02 15:32
Posty: 6243
Lokalizacja: Warszawa
popo napisał(a):
Zaś co do mojej listy to wiedziałem, że czegoś zapomnę-w tej pierwszej, bardziej obiektywnej-"cenniejszej"części nie dodałem jeszcze Radziejowic Stanisława Radziejowskiego.


Hmm, zapomniałem o Ossolinie. Nie wiem czy to nie byłby nawet numer 1.


Ostatnio edytowano 2009-12-14 21:59 przez Lukasz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-14 21:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-04-09 18:33
Posty: 737
Lokalizacja: Sochaczew
Cytuj:
Popo, trochę się nie zmieściłeś...72?


Ale przynajmniej jakaś siódemka w tej liczbie jest :D A jeżeli idzie o ścisłość to suma wynosi 73 :D -nie doliczyłeś Radziejowic, które dodałem w następnym poście. Gwoli wyjaśnienia: pierwsza część listy (30 sztuk) to powiedzmy w miarę obiektywny wybór, natomiast pozostałe 43 to już zupełnie mój subiektywny-takie osobiste, nieobiektywizowane niczym (chyba) preferencje, stąd pewnie występują tam nieraz przypadkowe dla części z Was obiekty.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-15 03:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
No cóż, poglądy są różne a doktryny się zmieniają... ,,Zabytki'' są ważne, ale nie jest to jedyna ważna rzecz na świecie...Gdyby tylko zabytki były ważne, to jak mniemam, nie odbudowano by (najlepszy przykład) chyba Zamku Królewskiego w Wa-wie - bo przecież zabytku to nie wróciło, prawda?

Jest oczywistym, że zabytki nierozerwalnie wiążą się ze swym kontekstem, także społecznym, nie tylko krajobrazowym. Przypadki zabytków zniszczonych przez okupanta hitlerowskiego w trakcie II Wojny Światowej, w szczególności chyba Zamek Królewski w Warszawie, to pewien wyjątek czy precedens na przestrzeni wieków. Nigdy bowiem dziedzictwo narodu ( piszę to z pełną świadomością ) nie było tak barbarzyńsko, masowo i z pełną premedytacją poddawane niszczeniu jak właśnie w latach 1939-45. Bobolice pod tym względem nie są dla Warszawy żadną analogią. Ruin takich jak te są w Polsce i w Europie setki, ruina jest tu wynikiem procesu historycznego, zgliszcza zamku warszawskiego były w pewnym sensie jedynym w swoim rodzaju wynikiem i wyrazem bestialstwa.
Cytuj:
Zabytek jest konstytuowany przez czas, więc kiedyś nawet taki Tykocin zapewne nim zostanie...

Nie tylko i chyba nie głównie. Przynajmniej nie dziś. Liczy się także klasa artystyczna. O tej w mej opinii w przypadku Tykocina mówić się nie da. Dla mnie to zwykły pseudo-zabytek, pomnik przeciętnego budownictwa na ziemiach Polski z początku XXI w. Poza tym Tykocin zabytkiem już w zasadzie jest. Ludzkiej głupoty i próżności rzecz jasna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-15 19:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-02-04 18:14
Posty: 1537
Lokalizacja: Lublin
Tu nie chodzi o przyszłość czy przeszłość, tylko o teraźniejszość. Kiedyś wszystko, co dotrwa z naszych czasów będzie zabytkiem. Nie interesujemy się potencjalnymi zabytkami - musielibyśmy chronić wszystko. Mówienie w ten sposób to nieporozumienie i rozwadnianie problemu, a nawet kompletne go omijanie. Jeżeli w ogóle mamy na celu ochronę zabytku, to nie możemy mieszać do tego pojęcia przyszłości.
Oczywiście jest możliwe podejście do zabytków bez żadnego namaszczenia, negujące ich wartosc dla współczesnych - ale chyba ie o to nam tu zebranym chodzi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-20 00:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 16:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Panie Jerzy !
Jak najuprzejmiej - aby broń Boże nie zaostrzyć znowu naszej dyskusji - zwracam uwagę na fakt, że ze stanu omal zerowego odbudowano nie tylko Zamek Warszawski i nie tylko zamki zniszczone podczas ostatniej wojny lub w rezultacie jej następstw. Przykład Zamku Dolnego w Wilnie, prawie doszczętnie unicestwionego jeszcze w XIX - wieku jest tu dobrym przykładem. Podobnie Sieraków.
Są obiekty, które się odtwarza, bo dla określonych społeczności stanowią one albo bardzo ważny historyczny pomnik, albo wręcz - symbol narodowej czy lokalnej tożsamości, o czym pisał cytowany już przeze mnie wybitny niemiecki specjalista. W Sierakowie chodziło też o odtworzenie historycznego krajobrazu.
I jeszcze raz powtarzam, co raz już napisałem, ale nie mogę tego za Boga znaleźć (możliwie, że błędnie wysłane), że określenie Tykocina jako pomnika ,,głupoty i próżności" ciężko obraża inwestora, który nie jest ani głupcem, ani człowiekiem próżnym. Jest to człowiek ujmująco skromny, o dużej kulturze osobistej i znacznej wiedzy z zakresu historii sztuki i architektury, jak na amatora - oczywiście.
Tykocin ani nie jest jego rezydencją, ozdobioną jego herbami czy monogramami, ani nigdy nie będzie dochodowym hotelem miary Ryna czy Barcian. Ten człowiek w Tykocin wpakował cały swój majątek i tylko się modli, aby chociaż w przyszłości obiekt zarobił na swoje bieżące utrzymanie, bo o odzyskaniu nakładów, a tym bardziej o zyskach, nawet nie ma co marzyć. Za to inwestorowi marzy się na przykład symboliczne choćby odtworzenie dawnej słynnej biblioteki zamkowej.
Ja nie kwestionuje popełnionych tam rażących błędów, ale za to winę ponoszą wynajęci i opłacani przez inwestora specjaliści (plus konserwator, który to zatwierdził), bo on im zlecił tylko przygotowanie projektu maksymalnie wiernej historycznie odbudowy, a nie zrobił tego, co inwestor z Tropsztyna, który Panu Niewaldzie dosłownie podetknął pod nos album z nadreńskimi zamkami.
Pan i Pan Adam efekt możecie oceniać jako zbliżony czy identyczny, ale jak się wydaje motywacje były różne i ostre określenia być może pasują do inwestora z Tropsztyna, którego nie znam i raczej nie zamierzam poznać, niż do Pana Nazarko czy Pana Laseckiego od Bobolic. Ten ostatni na stronie zamki.res.pl klnie na konserwatora, który to właśnie polecił jemu zrobić taki koszmarny dach na bramie i teraz to musi być poprawiane. Gdyby konserwator polecił Panu Laseckiemu zrobić inną fakturę odbudowanych murów, zrobiłby to z taką samą precyzją, jak na polecenie konserwatora odtwarzał średniowieczną zaprawę.
Dlatego w ocenie inwestorów (a nie samych inwestycji) nie można do jednego worka pakować Bobolic, Tykocina i Tropsztyna, bo to krzywdzące dla części z nich.
Jest to ważne, bo - pomijając zwyczajny ludzki wymiar - sami prywatni inwestorzy nie muszą stanowić zagrożenia dla ocalałej zabytkowej substancji, jak to twierdzono w Ciechanowie, zaś odpowiedni dozór konserwatorski pozwoli wykorzystać ich zapał, lub - położyć kres megalomańskim zapędom, zależnie od klasy i zamierzeń inwestora. Pan Janczykowski Korzkiew ocenia jako pozytywny przykład.
Charakterystyczne, że to samo grono tak bezpardonowo atakujące w Działdowie czy Ciechanowcu prywatnych inwestorów, jakoś milczało na temat takich wątpliwych ,,osiągnięć" jak Działdowo czy Gostynin, w moim odczuciu nieporównywalnie gorszych, ale za to robionych przez samorządy, a nie - ,,prywaciarzy".
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-20 03:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-30 05:14
Posty: 2847
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Przykład Zamku Dolnego w Wilnie, prawie doszczętnie unicestwionego jeszcze w XIX - wieku jest tu dobrym przykładem.

Ten przykład wiele mówi o kondycji litewskiego społeczeństwa, czy może bardziej czołowych elit tegoż społeczeństwa, o ich ciągotach i sentymentach, o nostalgii i pragnieniu stwarzania sobie zabytków, skoro historia ( i sąsiedzi ) nam je zabrała. Bardzo podobny proces można zaobserwować na Węgrzech: w obu wypadkach powiązanie pomiędzy pewnym nacjonalistycznym nastawieniem ( wynikającym bądź to z 'młodego wieku' w jakim Państwo się znajduje [ Litwa ] bądź to z poczucia bycia poszkodowanym i ograbionym przez sąsiednie kraje [ Węgry] ) a pragnieniem odbudowywania zabytków dawno zmiecionych z powierzchni ziemi.
Ani zamku w Wyszehradzie, ani zamku w Wilnie nie da się bezpośrednio porównać do Warszawy. To jednak pod wieloma względami przypadki znacznie mniej uzasadnione i ryzykowniejsze.
Cytuj:
I jeszcze raz powtarzam, co raz już napisałem, ale nie mogę tego za Boga znaleźć (możliwie, że błędnie wysłane), że określenie Tykocina jako pomnika ,,głupoty i próżności" ciężko obraża inwestora, który nie jest ani głupcem, ani człowiekiem próżnym. Jest to człowiek ujmująco skromny, o dużej kulturze osobistej i znacznej wiedzy z zakresu historii sztuki i architektury, jak na amatora - oczywiście.

Sądzę, że każdy z nas głupcem bywa, i każdemu z nas zdarza się w próżność popadać. Jedni pozostawiają trwalsze pomniki tych chwil, inni mniej trwałe. Ja sądzę, że Tykocin był przedsięwzięciem nie mądrym w wielu aspektach i w jakimś aspekcie warunkowanym m.in. rodzajem, odmianą próżności. Nie uważam powyżej zacytowanego określenia za obrazę. Gdy się robi coś takiego jak Pan Nazarko takie komentarze powinny być rzeczą naturalną, którą przyjmować należy z dystansem.
Cytuj:
Tykocin ani nie jest jego rezydencją, ozdobioną jego herbami czy monogramami, ani nigdy nie będzie dochodowym hotelem miary Ryna czy Barcian. Ten człowiek w Tykocin wpakował cały swój majątek i tylko się modli, aby chociaż w przyszłości obiekt zarobił na swoje bieżące utrzymanie, bo o odzyskaniu nakładów, a tym bardziej o zyskach, nawet nie ma co marzyć. Za to inwestorowi marzy się na przykład symboliczne choćby odtworzenie dawnej słynnej biblioteki zamkowej.

Ależ my tutaj nie negujemy dobrej woli Pana Nazarko, ani też olbrzymich nakładów sił i środków na to przedsięwzięcie, którego się podjął. Efekt każe mi jednak poddawać w wątpliwość sens ten akcji a także przeanalizować motywacje.
Cytuj:
Ja nie kwestionuje popełnionych tam rażących błędów, ale za to winę ponoszą wynajęci i opłacani przez inwestora specjaliści (plus konserwator, który to zatwierdził), bo on im zlecił tylko przygotowanie projektu maksymalnie wiernej historycznie odbudowy, a nie zrobił tego, co inwestor z Tropsztyna, który Panu Niewaldzie dosłownie podetknął pod nos album z nadreńskimi zamkami.

Z całą stanowczością się nie zgadzam: podstawową i kluczową odpowiedzialność i za błędy w przypadku Tykocina i w przypadku Tropsztyna ponoszą niewątpliwie inwestorzy. Wskazywanie na Konserwatorów czy architektów jako na te kozły ofiarne to odwracanie kota ogonem i kompletnie błędna ocena proporcji kto jaki ma wpływ na formę realizacji.
Cytuj:
Pan i Pan Adam efekt możecie oceniać jako zbliżony czy identyczny, ale jak się wydaje motywacje były różne (...)

Nie wiem jak Adam, ale dla mnie istnieje wielka różnica między Tykocinem a Tropsztynem pod względem efektu. Tyle tylko, że ta różnica to kwestia dystansu między złem a jeszcze większym złem. Motywacje także były różne, przynajmniej w znacznej mierze. Niemniej ostateczna forma jest w obu sytuacjach daleko niezadowalająca.
Cytuj:
Ten ostatni [ t.j. Lasecki ] na stronie zamki.res.pl klnie na konserwatora, który to właśnie polecił jemu zrobić taki koszmarny dach na bramie i teraz to musi być poprawiane. Gdyby konserwator polecił Panu Laseckiemu zrobić inną fakturę odbudowanych murów, zrobiłby to z taką samą precyzją, jak na polecenie konserwatora odtwarzał średniowieczną zaprawę.

Proszę Pana - ale to ma znikome znaczenie jakie zwieńczenie było projektowane a jakie mamy obecnie! Podstawową sprawą, która dla mnie przesądza o wszystkim jest przekonanie, że ten zamek nie powinien ulegać żadnej 'odbudowie'. A ta brama to detal, niezwykle mało ważny w zestawieniu z tym, że całe wzgórze zeszpecono a ruiny straciły swą wiarygodność.
Cytuj:
Dlatego w ocenie inwestorów (a nie samych inwestycji) nie można do jednego worka pakować Bobolic, Tykocina i Tropsztyna, bo to krzywdzące dla części z nich.

Dla mnie to trzy różne, małe siateczki foliowe umieszczone w jednym kartonie, który zawiera błędy i wypaczenia ostatnich kilkunastu lat. Niuanse, różnice istnieją, decydujące dla mnie jest silne powinowactwo.
Cytuj:
Jest to ważne, bo - pomijając zwyczajny ludzki wymiar - sami prywatni inwestorzy nie muszą stanowić zagrożenia dla ocalałej zabytkowej substancji,

To jak najbardziej, nikt z nas chyba tutaj nie skreśla tej grupy. Pytanie tylko co ona nam dała do tej pory i jak wyglądają doświadczenia Konserwatorów z tymiż ludźmi. I tutaj jest dość krucho.
Cytuj:
Charakterystyczne, że to samo grono tak bezpardonowo atakujące w Działdowie czy Ciechanowcu prywatnych inwestorów, jakoś milczało na temat takich wątpliwych ,,osiągnięć" jak Działdowo czy Gostynin, w moim odczuciu nieporównywalnie gorszych, ale za to robionych przez samorządy, a nie - ,,prywaciarzy".

Nie sądzę by milczano w tych wypadkach, może one przeszły mniej zauważone, może jakoś przeoczono w mediach rekcje w tym czasie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-20 12:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 16:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Panie Jerzy !
Nie bez przyjemności przeczytałem Pański post, potwierdzający, że wcale się tak bardzo nie różnimy w poglądach i myślący ludzie zawsze są w stanie wypracować wspólne najsensowniejsze rozwiązanie, a życie nauczyło mnie wiary w mądrość zbiorową.
To, co poprzednio napisałem, jest adresowane nie tylko do Pana, ile - jest to mój głos w dyskusji na tle memorandum z Ciechanowca.
Niestety, autorzy memorandum niedwuznacznie atakują przede wszystkim prywatnych inwestorów i w nich upatrują zagrożenie dla zabytkowej substancji. I to nie tych, którzy ewidentnie dla zysku adaptują zachowane zamki na luksusowe zwykle hotele, ile tych, którzy powodowani różnymi motywacjami odtwarzają zamki zniszczone do stanu ruiny lub wręcz resztkowego.
I w Działdowie i w Ciechanowcu milczano na temat Sierakowa, na ogół pozytywnie odbieranego, bo to nie była prywatna inwestycja.
W Działdowie, gdzie na oczy widziano tamtejszy koszmarek, nikt nie podjął dyskusji, jak czemuś takiemu na przyszłość zapobiec, tylko - ciągle wracała sprawa ,,czerwonego helikoptera" na dachu Tropsztyna.
Nie słyszałem o jakimkolwiek proteście odnośnie Gostynina, jakkolwiek wszyscy via internet bez trudu mogliśmy śledzić wszystkie etapy budowy tej skandalicznej makiety.
PKN ICOMOS przechwala się, że to oni wstrzymali Ciechanów, tymczasem jest to nieprawda, bo odezwali się dopiero wtedy, gdy Gdański Oddział TOnZ złożył bezprecedensowy formalny protest w tej sprawie przed główną komisją konserwatorską.
Lista skandalicznych zaniedbań i nadużyć ze strony służb konserwatorskich jest bardzo bogata i nieprzypadkowo kilku konserwatorów (w tym generalny) poszło na państwowy wikt i opierunek.
Pan Janczykowski pozytywnie ocenia Korzkiew i nie nazywa tej budowli ,,zamkopodobną".
A więc - wbrew ciechanowskiemu memorandum - nie sam fakt odbudowy czy zagospodarowania (vide: Brok) ruin lub resztek przez prywatnych inwestorów stanowi zagrożenie, tylko - sposób nadzoru nad tymi inwestycjami ze strony państwowych służb konserwatorskich.
W tym kontekście przykład Broku wydaje się przykładem pozytywnym, niestety rzadkim w zestawieniu z pozostałymi.
Rozważania specjalistów nie powinny się koncentrować na pytaniu:
odbudowywać, czy - nie odbudowywać jako jedynej alternatywie ?
tylko:
co i jak odbudowywać ( w jakim zakresie, jakimi technologiami, w jakim stylu itd) ?
Ja się mocno obawiam (obym się mylił), że motywacje tego memorandum są raczej niskiego poziomu. Zazdrość jest nieodłączną cechą ludzkiej natury, ale zazdrość Anglosasa jest zazdrością konstruktywną, stymulującą tylko rozwój i postęp, zaś ,,w Polsce szewc zazdrości księdzu, że biskupem został" i tacy byliśmy zawsze, co potwierdzają pamiętniki Paska. Najgorszą cechą bardzo w Polsce powszechną jest destrukcyjna zawiść. Niestety.
Serdecznie pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2009-12-25 20:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-11-21 21:46
Posty: 402
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Zniszczenie historycznego obiektu to jedno, pamięć o nim to drugie.

Chciałbym też poruszyć temat opieki nad miejscami gdzie obiekty stały.

Dla mnie np skandaliczne jest to, że teren dawnego zamku w Łowiczu został przecięty drogą.

Uważam, że obszar dawnego zamku wraz z systemem bastionów i przedpola powinien być chroniony jak pole Bitwy Pod Grunwaldem.

Uzasadniona moim zdaniem byłaby rekonstrukcja systemu for i wałów ziemnych uczytelniająca ogrom dawnego założenia tak by turysta, który zbliża się do rdzenia dawnego zamku czuł przynajniej coś z dawnego klimatu podchodu.

Zamek powinien mieć wyeksponowane fundamenty i jakiś nowoczesny pawilon nie nawiązujący do żadnego dawnego obiektu zamkowego, a w tym pawilonie ekspozycja detali kamieniarki, kaflów, szczegółów itp.itd.

Wraz z wirtualną rekonstrukcją, historycznymi widokami zamku, galerią ich gospodarzy, makietami tradycyjnymi i ...

płytkami CD dostepnymi przy biletach z cyfrową rekonstrukcją i wizualizacją w bardzo dobrej jakości z możliwością spacerownia po zamku lub lotu nad różnymi jego zakątkami i partiami, tak by szczęka opadała i ból po utracie zamku mniejszy był :D ...i jakimś fajnym reprintem dawnych widoków.

I z mozliwą w najbliższych latach rekonstrukcja hologramową, świetlną, dającą obraz, hologram odpalany na kilka wieczornych godzin .Taki duch zamku :mrgreen:

Ten sam patent w Pińczowie (choc tam pewnie mniej wiemy).
I jeszcze w kilku miejscach.

W sumie stratę bym podzielił na:

1. Zamki i obiekty zamkopodobne nieistniejące i których brak jest zachowanej ikonografii, a szczątkowe fundamenty dają tylko różne hipotetyczne warianty. Taki zamek poza historycznym faktem istnienia, nie wnosi nic do wiedzy na temat zamkologii.

(status tzw "zapadły zamek" :mrgreen: )- romantycznei legendarne to to jest.

2. Zamki i obiekty zamkopodobne zachowane częściowo w murach i niemrawej ikonografii. Wówczas wnoszą coś do dziedziny badań zamkologicznych i są matarialnym dowodem zachowanym.

Jednak ta wiedza nie uzasadnia w żadnym wypadku odbudowy czy próby rekonstrukcji i o ile w pierwszym punkcie zamek jest utracony zarówno materialnie jak i projektowo. koncepcyjnie, ideowo i jest tylko zachowana autentyczność miejsca jego istnienia jako fakt historyczny, to w tym wypadku , w drugim punkcie jest to wartość częsciowej wiedzy na temat obiektu.

(status ruiny- fundamentalny strzęp :mrgreen: )

3. Zamki i obiekty zamkopodobne zachowane w dużym stopniu. O czytelnej bryle i rozmieszczeniu wnętrza i ich funkcji.

Możliwe do wiernej rekonstrukcji "na papierze". Z możliwością rekonstrukcji na 60-70%. Z powstrzymywaniem się od niej. Z dużą partią zachowanych murów i atrakcyjnym, ekspozycyjnym położeniu ( Chęciny, Ogrodzieniec)

Są to obiekty, które bronią sie jako trwałe ruiny i mimo zniszczenia ich częściowego dają nam bardzo dużo istotnych informacji dla wiedzy zamkowej, dla dziedzictwa materialnego i narodowego, jak i są komponentem krajobrazu (Chęciny, Ogrodzieniec, Janowiec, Chojnik).

Tym samym uważam, że w wypadku tych obiektów jak i tych możliwych do zabezpieczenia i lepszej ekspozycji i zagospodarowania w sposób minimalistyczny (Tenczyn, Odrzykoń, Gryf, Świny, Krupe, Krzyżtopór) utrata ich stanu świetności nie jest aż tak bardzo duża jak w wypadku np: Łowicza.

I są one nadal wartościowym składnikiem dóbr kultury.

(status tzw malownicza trwała ruina :P )


4. Zamki i obiekty zamkopodobne o dobrej i bardzo dobrej dokumentacji inwentaryzacji, częściowo z prowadzoną w latach PRL-u odbudową i zaniechaniem ze względu na kryzys lat 80-tych i przemiany ustrojowe, lub z kilkoma próbami odbudowy, które pozwoliły dotrwać.

Np. dwór w Modliszewicach koło Końskich. Może Podzamcze koło Kielc? Szymbark koło Iławy i wiele, wiele innych.
lub zamki o zaskakująco dobrze zachowanym stanie jak na 150-200letnie ruiny. Np: Drzewica.

Odstapienie od ich odbudowy to głupota i zaniechanie.

Trudno mówić o utracie znacznej wartości w wypadku tych obiektów, skoro są one czytelne i wzbogacają nasz stan wiedzy na temat, są zachowanym w 90% dziedzictwem kultury i mozliwe do całkowitego przywrócenia ich do zycia. Chyba, że będą dalej się sypać na naszych oczach.

(status sierotyzm wtórny :mrgreen: )

5. Zamki i Pałace i dwory dotrwałe do 1945 roku i zniszczone z różnych przyczyn (najczęściej z głupoty) i w różnym stopniu. Wiedza na ich temat, dostepność i zasadność rekonstrukcji nie do podważenia nawet wówczas gdy obiekt przypomina szcząt jak Zamek w Kamiennej Górze. Lub w ...Kostrzy (powiat Świdnica koło Strzegomia):

Wczoraj
Obrazek

I dziś
Obrazek

(status-kasa misiu, kasa :cry: )


6. Zamki i Pałace, które dogorywają na naszych oczach. I są rzeczywistą utratą 100% wartości w architekturze i kulturze tu i teraz.

Pałac Kaspothów w Brzezince.
Obrazek

(status-stan zdewastowany bezmyślny :oops: )

_________________
Nie ma zlej architektury-jest tylko architektura niekonsekwentna!


Ostatnio edytowano 2009-12-25 22:20 przez Adam Z, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-25 21:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-02-11 16:17
Posty: 722
Lokalizacja: Sopot
Tylko jedna uwaga.
Nie zawsze odbudowa zamku istniejącego w stanie szczątkowym i bez ikonografii jest czymś złym. Sieraków na takiej akcji tylko zyskał.
Osobiście sądzę, że nie da się wprowadzić żadnej klasyfikacji i każdy obiekt należy traktować indywidualnie.
Chęciny na przykład w obecnym stanie raczej nie dają wyobraźni o swoim pierwotnym wyglądzie i ja osobiście byłem zaskoczony materiałem dostarczonym przez Pana Jerzego, w szczególności wizerunkiem już zrujnowanego zamku w XVIII - wieku.
Ale atutem Chęcin jest ich autentyczność w zestawieniu ze znaczącą rolą, jaką ten zamek odegrał w historii Polski.
Ja bym więc ograniczył się do reintegracji skarbca, kaplicy i piwnic.
Dla odmiany gdybym jako konserwator miał zadecydować o Tropsztynie, to bym pozwolił na odbudowę pod warunkiem, że byłaby to hipotetyczna wizja historycznego wizerunku tego zamku, a nie wzięta z albumu o zamkach nad Renem. Ale - podkreślam - jest to tylko mój prywatny pogląd.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-12-25 22:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-11-21 21:46
Posty: 402
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Panie Waldemarze, jedni Sarmaci odbudowują zamki "na oko", inni zlecają prace rozbiórkowe by w swoich willach mieć elementy orginalnych sztukaterii, kominków, czy portali. Ni przypiał ni wypioł.

http://wroclaw.hydral.com.pl/218929,foto.html

Komentarz pod tym zdjęciem jasno okresla gdzie jest priorytet jesli chodzi o zabytki, inaczej będziemy mieć fabrykowane zamki i barokizowane wille.

Dodane po 3 minutach:

A Jerzy ma jakies rewelki na temat Chęcin? Niech wrzuci do mnie. :salut:

_________________
Nie ma zlej architektury-jest tylko architektura niekonsekwentna!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Translated by phpBB3.PL